Źródełko na Promenadzie znów zdobią lwy. Muzealny Czwartek powraca do budynku muzeum

Kacper Jurkiewicz
Kacper Jurkiewicz
Adam Plackowski podczas renowacji lwa przy źródełku
Adam Plackowski podczas renowacji lwa przy źródełku Kacper Jurkiewicz
Mysłowiccy artyści zakończyli prace nad lwami, które zostały zamontowane przy źródełku na Promenadzie. W ten sposób odtworzono miejsce, które zostało przez lata zaniedbane.

Lwy wróciły już na Promenadę

Zaniedbany przez lata teren ze źródełkiem na mysłowickiej Promenadzie zyskał nowe życie wraz z rewitalizacją parku. Przy krzyżu znajdowało się zniszczone źródełko z kolumną. To miejsce dobrze kojarzy się mysłowiczanom, a teraz stało się jeszcze piękniejsze.

- Leonard Czarnota ze stowarzyszenia Mysłowicki Detektyw Historyczny wykonał trzy głowy lwów na postumencie, a także tego lwa, który na nim leży. Ja wykonałem tego głównego lwa, z którego wycieka woda. Leonard zrobił cementowe odlewy, a ja pomalowałem wszystko takim mosiądzem - powiedział Adam Plackowski, artysta i dyrektor Muzeum Miasta Mysłowice.

Kolumna została pomalowana na szaro-biały kolor, gdyż taki widniał na starych zdjęciach. Lwy pojawiły się dopiero teraz, bo w czwartek, 9 września odbędzie się oficjalne otwarcie Promenady. Podczas wydarzenia zaplanowano spacer historyczny z młodzieżą, który poprowadzi kustosz Muzeum Miasta Mysłowice. Młodzi mysłowiczanie będą mogli zapoznać się z ważną historią tego miejsca. Miejmy nadzieję, że nikt nie będzie chciał ukraść lwów, bo mogę wydawać się cenne. Warto też przypomnieć, że woda nie nadaje się do spożycia, nie pijmy jej i nie nalewajmy do butelek.

Muzealny Czwartek powraca stacjonarnie

Po długiej przerwie, podczas której popularne wydarzenie w Mysłowicach odbywało się w formie online, w końcu do muzeum powraca Mysłowicki Czwartek. Zainteresowani historią mieszkańcy Mysłowic i okolic spotkają się w Muzeum Miasta Mysłowice w czwartek 9 września o godz. 17. Pierwsze spotkanie w tym sezonie będzie poświęcone powojennym obozom pracy na terenie całego Śląska. W programie projekcja filmu oraz spotkanie z twórcami. Jak zwykle wstęp na wydarzenie jest wolny.

Warto pamiętać, że w Mysłowicach mieścił się obóz pracy oraz tymczasowe więzienie policyjne. Obóz znajdował się na Promenadzie, a po 1945 roku biuro przesłuchań mieściło się na ulicy Grunwaldzkiej.

- Ludzie woleli wyjechać do Oświęcimia, niż do Mysłowic. Tutaj były nieziemskie tortury. Było np. koło do tortur, na którym przywiązywali kogoś na kolce, nabijali na taką karuzelę i gdy tym kręcono, to był bity pałami, a krew rozbryzgiwała się po ścianach w kształcie kolców róż - opowiadał nam kiedyś Adam Plackowski, dyrektor muzeum.

Muzeum chce także przenieść miejsce pamięci na Promenadzie. Obecnie znajduje się za przewiązką, przy wejściu na Promenadę. Na murach, które stoją niedaleko jednej z fontann. Na płytach na ścianach z czerwonej cegły pojawią się nazwiska wszystkich ofiar, które udało się zweryfikować na podstawie ksiąg IPN i badań muzealnych z ksiąg parafialnych zmarłych. W ten sposób upamiętniono by tych, którzy zginęli w obozie po 1945 roku - wtedy było tutaj najwięcej ofiar.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie