Charytatywny Dzień Dziecka w Mysłowicach. W Szybie Bończyk „Gotowali się do pomocy"

Kacper Jurkiewicz
Kacper Jurkiewicz
Dla dzieci w Szybie Bończyk czekała masa atrakcji
Dla dzieci w Szybie Bończyk czekała masa atrakcji Kacper Jurkiewicz
W pierwszy słoneczny poniedziałek czerwca odbyła się kolejna edycja charytatywnej akcji „Gotuj się do pomocy". Dla dzieci z Domu Dziecka oraz różnych stowarzyszeń przygotowano masę atrakcji. Dzieci były obsługiwane przez VIPów.

Dla dzieci z mysłowickiego Domu Dziecka oraz różnych stowarzyszeń przygotowano dziś wspaniałą zabawę. W Szybie Bończyk zjawiło się około 80 dzieci. Najmłodsze miało 3 latka, a najstarsze 16 lat.

- W tym roku mamy rekordową liczbę uczestników. Mamy około 80 dzieciaczków. Zawsze z reguły mamy 30-40 dzieci. Bardzo nas to zaskoczyło i cieszymy się z tego powodu. Mamy nadzieję, że za rok będzie jeszcze więcej – powiedział Maciej Sikora, właściciel Szybu Bończyk i marki BRAKS, organizator wydarzenia.

Przygotowano wiele atrakcji. Dzieci bawiły się podczas różnych animacji, brały udział w konkursach. Ekipa Mysłowickiego Detektywa Historycznego malowała dzieciom buźki.

- Podczas szóstej edycji jest trochę więcej ruchu. Klub sportów sztuk walk Szogun jest takim głównym tematem, dzieciaki zobaczyły pokazy m.in. ju jitsu. Zamysł jest taki, żeby dzieciaki również mogły skorzystać, to była zachęta dla dzieciaków do ruchu – dodał Maciej Sikora.

Sporym zainteresowaniem cieszył się Hellboy, pies ratowniczy. Dzieci mogły obserwować pokazy ratownictwa. Główną atrakcją była część „Gotuj się do pomocy”. Osoby, które chciały wesprzeć charytatywnie dzieci wpłacały odpowiednią kwotę i podczas wydarzenia gotowały i obsługiwały dzieci.

- Osoby znane bardziej lub mniej, ktoś kto osiągnął sukces w życiu zawodowym lub prywatnym obsługują dzieciaczki. Zamysł jest taki, żeby pokazać, że ci którzy osiągnęli sukces są dla dzieci dziś. Pokazują, że dzieci, które są w Domach Dziecka czy ośrodkach nie są skreślone, to właśnie one są tutaj najważniejsze – wyjaśnia organizator.

Wśród osób, które wzięły udział w akcji byli m.in. komendant policji w Mysłowicach, wiceprezydent miasta Wojciech Chmiel, komendant straży miejskiej, poseł Wojciech Król czy vloger kulinarny Adam Borowicz, który prowadzi swój program kulinarny w telewizji.

- O akcji dowiedziałem się z internetu. Około 3 tygodnie temu informacja o akcji wyświetliła mi się na Facebooku i stwierdziłem – czemu nie? To bardzo fajna akcja charytatywna dla dzieci, szczególnie, że mogę dla nich coś pogrillować. Atmosfera jest miła, temperatura nam dziś sprzyja. To moja pierwsza akcja charytatywna. Mój program istnieje dopiero od dwóch sezonów. Zaczynam się powoli włączać do takich akcji, wcześniej nie miałem takiej możliwości bo mieszkałem w Szkocji w Glasgow. Teraz te programy zmusiły mnie do pobytu w Polsce, jak widzę, że się coś dzieje i można pomóc, a mam czas – to robię to chętnie – powiedział Adam Borowicz.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie