Brakuje pieniędzy na Unię Kosztowy w Mysłowicach. Zarząd podał się dymisji. Co dalej z klubem?

Kacper Jurkiewicz
Kacper Jurkiewicz
Boisko Unii Kosztowy jest jednym z najbardziej używanych w Mysłowicach. 

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Boisko Unii Kosztowy jest jednym z najbardziej używanych w Mysłowicach. Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE Zarząd Unii Kosztowy
Boisko Unii Kosztowy nie może być utrzymane w odpowiednim stanie dla rozgrywek IV ligowych. Licencja wisi na włosku, a pieniędzy cały czas brakuje. Zarząd podaje się do dymisji. Czy radni i prezydent dogadają się, by znaleźć pieniądze dla najczęściej używanego boiska w mieście?

W Mysłowicach brakuje pieniędzy na Unię Kosztowy. Zarząd poda się do dymisji

Zarząd klubu LKS Unia Kosztowy poinformował, że podjął uchwałę o podaniu się do dymisji. Obecny zarząd będzie administrował klubem, aż wybrane zostaną nowe władze. Zebranie sprawozdawczo-wyborcze zaplanowano na 29 maja. Co jest tego powodem? Brak pieniędzy w budżecie na utrzymanie boiska na Kosztowach, które były obiecane zarządowi przez władze Mysłowic.

Jak wiemy, Mysłowice mają problemy finansowe. A radni rozpoczęli roztropnie dokonywać wydatki z budżetu miejskiego przez co rozpoczął się ich konflikt z prezydentem. W tym roku ponownie brakło pieniędzy na Unię Kosztowy, która jest jedynym boiskiem w Mysłowicach, które nie podlega pod mysłowicki MOSiR.

Zarząd klubu Unia Kosztowy złożył w imieniu Mysłowic w ŚlZPN w Katowicach zobowiązanie o dostosowania kosztowskiego stadionu do wymogów licencyjnych gry na poziomie IV ligi. Niestety bez pieniędzy zarząd nie może nic zdziałać, przez co ŚLZPN może cofnąć klubowi licencję na grę w IV lidze.

Do tej pory obiekt Unii Kosztowy utrzymuje się wyłącznie dzięki wsparciu sponsorów oraz rodziców płacących składki w Akademii Piłkarskiej Allecco. Obecnie ponad 200 dzieci ćwiczy na boisku w Kosztowach w ramach Akademii, swoje treningi odbywa tu także drużyna seniorów. Utrzymanie obiektu kosztuje ok. 100 tys. zł.

- Prezydent i urzędnicy jeżdżą do nas i robią sobie zdjęcia, jednak na tym "współpraca" się kończy - mówi Rafał Włosek, jeden z członków zarządu Unii Kosztowy.

Pan Rafał podkreśla, że pieniędzy potrzeba tylko na zatrudnienie jednego pracownika, który będzie pielęgnował boisko. Zarząd chciałby w przyszłości również wydłużyć boisko, co wiąże się z kosztem ok. 10 tys. zł.

O losie klubu i boiska mogą zadecydować radni i prezydent

Miasto nie dofinansowywało boiska Unii Kosztowy już kolejny rok z rzędu. To radni lub prezydent mogą przesunąć pieniądze, których brakuje w budżecie na ten cel. Niestety cały czas w Urzędzie Miasta trwają przepychanki.

- Jest mi niezmiernie przykro, że radni Rady Miasta Mysłowice podczas grudniowej sesji przesunęli środki finansowe zaplanowane m.in. na działalność klubów sportowych. Ma to bezpośredni wpływ na dymisję zarządu klubu sportowego Unia Kosztowy. Ze swojej strony mogę zapewnić, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby środki na funkcjonowanie mysłowickiego sportu się znalazły – mówi Dariusz Wójtowicz, prezydent miasta Mysłowice.

Swoje ujęcie sprawy przedstawiają radni Koalicji Obywatelskiej, którzy podkreślają, że będą chcieli znaleźć pieniądze, by wspomóc Unię Kosztowy.

- Pieniądze, które rzekomo mogły trafić do Unii Kosztowy nie były opisane na konkretny cel. Gdyby tak było, to byśmy ich nie przenieśli. Zwróciłem się podczas posiedzenia Komisji Edukacji, Kultury i Sportu w dniu 20 lutego 2020, by poszukać pieniędzy na ten cel. Prezydent po przyjęciu budżetu z poprawkami już 2 stycznia przeniósł 500 tys. zł na kancelarię, więc pieniądze powinny się znaleźć. Musimy również pamiętać brakach w budżecie: 29 milionach na wynagrodzenia w miejskich jednostkach oraz o ponad 7 milionach na transport zbiorowy, zwiększanie braków na tych zadaniach na pewno nie będzie przez nas akceptowane - powiedział Marek Mikuła, radny Koalicji Obywatelskiej.

Być może w środę, 4 marca, wieczorem zapadną jakieś deklaracje w tej sprawie.

- Jutro radni mają spotkać się z zarządem Unii Kosztowy, by porozmawiać o rozwiązaniu tej sytuacji - mówi radny Marek Mikuła.

Na efekty tych rozmów musimy więc zaczekać.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie