(© KMP Mysłowice)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Dramatyczna akcja ratownicza rozegrała się we wtorek wieczorem przy ul.Reja w Mysłowicach. Mężczyzna stanął na parapecie znajdującego się na I piętrze okna i niewiele brakowało, a mogłoby dojść do tragedii. Po raz kolejny mysłowiccy stróże prawa wykazali się jednak profesjonalizmem i odwiedli 25-latka od desperackiego kroku.

Kilka minut po godzinie 22.00 mundurowi zostali zaalarmowani o stojącym na parapecie okna mężczyźnie, który chce targnąć się na swoje życie. Desperat miał na szyi zawiązaną pętlę z kabla, której koniec przywiązał do grzejnika na klatce schodowej.

- Jak ustalili na miejscu policjanci, młodemu mężczyźnie rodzice na chwilę uniemożliwili korzystanie z telefonu komórkowego, z czym nie mógł się pogodzić. Stróże prawa podjęli rozmowę z 25-latkiem. Rodzice udostępnili interweniującym policjantom telefon, dzięki czemu zdołali odwrócić jego uwagę - czytamy na stronie mysłowickiej policji.

Umożliwiło to jednemu z funkcjonariuszy chwycenie młodego mysłowiczanina i wciągnięcie go na korytarz. Po zakończonej sukcesem akcji ratowniczej, mężczyzna trafił pod specjalistyczną opiekę medyczną.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!