Wybierz region

Wybierz miasto

    Zarobić na stratach

    Autor: DARIUSZ KRAWCZYK

    2001-08-09, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Dziennik Zachodni

    Nierzadko włamania do sklepów istnieją wyłącznie w wyobraźni biznesmenów pragnących wyłudzić odszkodowanie z towarzystwa ubezpieczeniowego. Plagą są też sfingowane kradzieże luksusowych samochodów, na które właściciele ...

    Nierzadko włamania do sklepów istnieją wyłącznie w wyobraźni biznesmenów pragnących wyłudzić odszkodowanie z towarzystwa ubezpieczeniowego. Plagą są też sfingowane kradzieże luksusowych samochodów, na które właściciele nie mogli znaleźć kupców. Za sprawą wymyślonych gangsterów znika przewożony przez kierowców towar. Zawiadomienie o przestępstwie bywa też czasem próbą usprawiedliwienia rozrzutności rzekomej ofiary czy argumentem w rodzinnych konfliktach.

    Gliwiccy prokuratorzy prowadzą śledztwo dotyczące tajemniczej kradzieży ciężarowego renaulta przewożącego do Niemiec transport opon o wartości 200 tys. zł. Policja udowodniła 28-letniemu Grzegorzowi K. składanie fałszywych zeznań oraz próbę oszustwa ubezpieczeniowego. Przedsiębiorca ten zgłosił, że po załadunku w Dębicy osobiście prowadził tira w stronę granicy. Przejeżdżając przez Gliwice miał zaparkować ciężarówkę obok hipermarketu ,Tesco". Stamtąd ,wyparowała". Wóz odnaleziono później w Tychach. Miał wyłamane zamki.

    - Przestępstwo okazało się mistyfikacją. Biznesmen tuż przed fatalnym kursem pierwszy raz w życiu ubezpieczył ładunek. Potem wyszło na jaw, że był straszliwie zadłużony. Prawdopodobnie chciał uzyskać gotówkę na spłatę zobowiązań - relacjonuje komisarz Magdalena Zielińska z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

    Zdaniem policji właściciele firm transportowych czasami dochodzą do porozumienia z gangsterami ,wystawiając" ciężarówkę w zamian za uzgodnioną sumę. Zarabiają podwójnie, ponieważ dysponując polisą dostają też ubezpieczenie. Czasami pomysłodawcą fikcyjnego rabunku jest pracownik takiego przedsiębiorstwa.

    - Na terenie kraju w 2000 roku doszło do 237 napadów na tiry. Niepokojącym zjawiskiem jest duża liczba przestępstw upozorowanych przez kierowców, którzy za współudział dostają od grup przestępczych spore pieniądze - dodaje nadkomisarz Paweł Biedziak z Komendy Głównej Policji w Warszawie.

    Zazwyczaj prowadzącego tira atakują zamaskowani bandyci grożący bronią palną. Potem zostawiają skrępowanego kierowcę w lesie, a sami odjeżdżają ciężarówką. Długotrwałe przesłuchania i żmudne badania kryminalistyczne pozwalają czasem odkryć drugie dno sprawy. Tak było m.in. w Częstochowie.

    - W ubiegłym roku otrzymaliśmy zawiadomienie, że uzbrojeni złoczyńcy napadli na kierowcę tira. Ukradli pojazd z ładunkiem medykamentów wartych pół miliona dolarów. Udało się nam nie tylko udowodnić, że napadu nie było, lecz też odzyskać złodziejski ,łup" i postawić zarzuty podejrzanym - dodaje komisarz Katarzyna Staciwa z częstochowskiej Komendy Miejskiej Policji.

    Policjanci z komendy powiatowej w Kłobucku pracują teraz nad wyjaśnieniem okoliczności podobnego napadu. Badając różne hipotezy nie wykluczają, że transport wart 300 tys. zł padł łupem gangsterów za wiedzą i zgodą okradzionych.
    ****
    W ubiegłym roku zgłoszono w kraju:
    - 237 napadów na tiry
    Polska policja odzyskała:
    - 112 skradzionych tirów
    - 59 naczep samochodów ciężarowych
    (Źródło: KGP Warszawa)

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.