Wybierz region

Wybierz miasto

    Wypijemy wodę z kąpieliska

    Autor: Izabela Jarosz

    2002-07-09, Aktualizacja: 2004-12-18 00:27

    Choć jest to zabronione, nad Zbiornikiem Imielińskim popularnie zwanym Dziećkowicami w letnie dni wypoczywają setki osób. Ludzie kąpią się w wodzie, która potem dostarczana jest do mieszkań w Mysłowicach, Katowicach, ...

    Choć jest to zabronione, nad Zbiornikiem Imielińskim popularnie zwanym Dziećkowicami w letnie dni wypoczywają setki osób. Ludzie kąpią się w wodzie, która potem dostarczana jest do mieszkań w Mysłowicach, Katowicach, Chorzowie i innych miastach regionu.


    Sznureczkiem nad wodę


    W gorące dni na wąskiej uliczce prowadzącej z centrum Imielina nad zbiornik samochody się nie mieszczą. W weekendy jest ich nawet dwieście, trzysta, nie mówiąc już o setkach rowerów, którymi przyjeżdżają plażowicze. Wakacjusze rozkładają koce, gdzie popadnie. Nikt nie zwraca uwagi na znaki informujące o tym, że w zbiorniku jest woda pitna. Jest to jednoznaczne z zakazem kąpieli. - Policja wlepia mandaty jedynie kierowcom za to, że parkują nad samą wodą, bo i tacy się zdarzają - tłumaczy Tomek Pietrzyk z Jaworzna, 23-letni student politechniki w Częstochowie. Nad zbiornik przyjeżdża od trzech lat, bo jak mówi, "jest tu spokój, czysta woda i natura". - Niedawno zanurkowałem po drugiej stronie i złowiłem raki - chwali się jego kolega Łukasz Jurkiewicz.


    Straż wodna, która patroluje akwen przymyka oko na kąpiących się. Jak mówi Tomek, upomina jedynie osoby, które chcą opalać się na betonowych płytach po jednej stronie zbiornika.


    I hamburger, i parkingi


    Jan Chwiędacz, burmistrz Imielina chciałby zalegalizować kąpielisko. Marzą mu się parkingi, sezonowe sklepiki, a nawet pola namiotowe wokół zbiornika. Na pomyśle zarobiłoby wielu obrotnych mieszkańców Imielina, a nawet bezrobotnych.
    W maju imielińscy radni zmienili plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu, dokładnie od strony ul. Wandy i Maratończyków. - Zrobiliśmy z nich tereny rekreacyjne, którymi będziemy chcieli zainteresować inwestorów. Na rekreacji można zbić kokosy - tłumaczy burmistrz, który chciałby podzielić zbiornik na część rekreacyjną, i drugą - gdzie GPW mogłoby pobierać wodę i ją uzdatniać.


    Franciszek Nosiadek, nowy szef Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów jest przeciwny tej koncepcji. - Kąpiący spowodowaliby znaczne pogorszenie się jakości wody, a wiadomo, że im gorsza woda, tym więcej pieniędzy trzeba włożyć w jej uzdatnianie - mówi F. Nosiadek. - Wszyscy narzekają na wysoką cenę wody, a w takiej sytuacji musiałyby być jeszcze droższa. Czesi mają znacznie tańszą wodę (kupuje ją np. miasto Jastrzębie) właśnie dlatego, że główny zbiornik wody pitnej jest ogrodzony wysoką siatką i nikt nie może się tam kąpać.


    Kto zapłaci za rekreację?


    Zbiornik Imieliński należy do Huty Katowice, która od lat wydzierżawia go Górnośląskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów, największemu producentowi wody dla mieszkańców Śląska. Od kilku lat boryka się ze sprzedażą wody, sprzedając ją prawie o połowę taniej niż wynosi koszt jej produkcji!
    GPW wykorzystuje możliwości stacji w ok. 20 proc. Jej produkcja właściwie przestała się opłacać. GPW nie chce jednak zamknąć zbiornika na cztery spusty i oddać go pod rekreację. Dlaczego? Bo to kosztuje. - Jest to sztuczny zbiornik, który nie ma naturalnych odpływów i przypływów, całość wody, 36 mln metrów sześciennych wody rocznie, wpompowuje się z Soły, a jest to koszt gigantyczny. Wszyscy zachwycają się czystością wody, ale nikt nie wie ile to kosztuje. Kto za to zapłaci, jeśli nie będzie się jej sprzedawać? - pyta F. Nosiadek.


    Zdaniem Nosiadka, koszty wypoczynku grupy ludzi, którzy jeżdżą nad zbiornik musieliby pokryć odbiorcy.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.