Wybierz region

Wybierz miasto

    Wielka gra o parlament

    Autor: Witold Pustułka

    2006-04-05, Aktualizacja: 2006-04-05 08:46 źródło: Dziennik Zachodni

    Jutro odbędzie się w Sejmie głosowanie nad wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości o samorozwiąznie parlamentu. Propozycja ta jednak nie ma żadnych szans powodzenia, bo do jej przegłosowania potrzeba dwóch trzecich głosów - ...

    Jutro odbędzie się w Sejmie głosowanie nad wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości o samorozwiąznie parlamentu. Propozycja ta jednak nie ma żadnych szans powodzenia, bo do jej przegłosowania potrzeba dwóch trzecich głosów - czyli poparcia 307 posłów. Tymczasem już teraz wiadomo, że propozycję tę popiera jedynie 156 posłów PiS i 55 SLD. Samoobrona, Liga Polskich Rodzin, Polskie Stronnictwo Ludowe, a przede wszystkim Platforma Obywatelska są przeciw, co w praktyce oznacza, że wniosek ten ma tylko teoretyczne szanse.


    Debata na temat rozwiązania Sejmu rozpocznie się o godzinie 13.00. Są tacy, który przewidują, że. zakończy się ona sensacją, bo Platforma Obywatelska w ostatniej chwili zmieni zdanie i opowie się za przedterminowymi wyborami.

    - To jednak spekulacje postkomunistycznej lewicy, bo moim zdaniem na nic takiego się nie zanosi - twierdzi poseł Jan Rzymełka z Platformy Obywatelskiej.

    Tymczasem lider PO Donald Tusk po raz kolejny wyciągnął wczoraj rękę do Prawa i Sprawiedliwości. Powołując się na niedzielną homilię metropolity krakowskiego Stanisława Dziwisza, który apelował o pojednanie Polaków poprosił o wycofanie wniosku o samorozwiązanie Sejmu. Szybko jednak spotkał się z ripostą.

    - Jeśli pan Tusk przedłoży propozycję taką, którą my będziemy mogli traktować poważnie, to oczywiście jesteśmy w stanie rozmawiać - powiedział lider PiS Jarosław Kaczyński.

    Tymczasem Platforma Obywatelska apeluje do PiS o "zaprzestanie rzucania kamieniami" i wyciszenia debaty publicznej.

    - Teraz polska polityka potrzebuje normalności i spokoju, a nie agresji - powiedział nam Donald Tusk. - Zgoda buduje, a niezgoda rujnuje.

    Platforma apeluje również do Prawa i Sprawiedliwości, aby partia ta nie tworzyła koalicji z "kompromitującą nasz kraj Samoobroną".

    - Rząd premiera Marcinkiewicza, co prawda mniejszościowy, w najważniejszych sprawach dla kraju uzyskuje także wsparcie opozycji, co oznacza. że wszystkim nam zależy na przyszłości Polski - twierdzi Tusk. - Nie warto więc niszczyć swojego autorytetu.

    To jednak tylko słowa. W praktyce drogi dwóch formacji postsolidarnościwych - Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej coraz bardziej się rozchodzą. Każdego dnia widać, że liberalizm PO i konserwatyzm PiS-u dzieli coraz większy dystans. Na ten konflikt nakładają się jeszcze sprawy związane z przeszłością - partia braci Kaczyńskich coraz bardziej skręca na prawo, a Platforma Obywatelska dryfuje w kierunku postkomunistycznej lewicy i nie jest wykluczone, że wspólnie z nią stworzy po wyborach samorządowych koalicję samorządową w Sejmiku Województwa Śląskiego.


    Jacek Wódz, profesor socjologii z Uniwersytetu Śląskiego
    Platforma w polityce już od dawna zachowuje się jak galareta i jej porażki w potyczkach z Prawem i Sprawiedliwością nie mogą nikogo zaskakiwać. Faktem jednak jest, że wniosek o rozwiązanie Sejmu nie ma żadnego sensu ani żadnych szans powodzenia. Po prostu PiS tracąc cnotę w związku z Samoobroną. potrzebuje alibi oraz świadków swojej niewinności i usiłuje wciągnąć do tej gry innych.



    Powtórka z historii?
    W polskiej demokracji, tylko raz udało się wcześniej rozwiązać Sejm na życzenie posłów. W 1993 roku, na wniosek śląskiego posła Alojzego Pietrzyka, rozwiązano parlament I kadencji, przez co do władzy doszła postkomunistyczna lewica.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.