Wybierz region

Wybierz miasto

    Szybki odpływ kapitału

    Autor: Mariusz Urbanke

    2006-03-15, Aktualizacja: 2006-03-15 07:31 źródło: Dziennik Zachodni

    Kursy euro i dolara od kilku dni systematycznie pną się w górę. Wczoraj znów złoty taniał. Spadały również ceny akcji na polskiej giełdzie. - Ubiegły tydzień przyniósł wyraźne osłabienie złotego.

    Kursy euro i dolara od kilku dni systematycznie pną się w górę. Wczoraj znów złoty taniał. Spadały również ceny akcji na polskiej giełdzie. - Ubiegły tydzień przyniósł wyraźne osłabienie złotego. Złożyły się na to przede wszystkim dwa czynniki: kolejne utarczki na scenie politycznej oraz odpływ kapitału z naszego rynku, co wywołało przecenę nie tylko polskiej waluty, ale i naszych obligacji i akcji - twierdzi Dorota Kossowska z firmy doradczej Open Finance.

    Początek tego tygodnia był równie zły dla złotówki. Eksperci twierdzą, że zachodni kapitał opuszcza Polskę i przenosi się do strefy euro, gdzie właśnie wzrosły stopy procentowe oraz do USA - tutaj wysokość podstawowych stóp jest już wyższa niż w Polsce. - Dodatkowo coraz większy wpływ ma polityka. Mowa tutaj o zamieszaniu wokół powstania sejmowej superkomisji do spraw banków - twierdzi Marek Rogalski z DM TMS Brokers. - Jeżeli spojrzymy na to, czym miałoby się zajmować nowe sejmowe gremium, to widać, że w sferze zainteresowań jest większość procesów prywatyzacyjnych mających miejsce w ostatnich 16 latach. A to już zwyczajny populizm i trudno się dziwić obawom inwestorów zagranicznych.

    Kupuj póki tanio

    - Od kilku dni codziennie podnosimy ceny skupu i sprzedaży zagranicznych walut - mówi Anna Kozieł z jednego z kantorów w naszym regionie. - Mimo to nie widać wielkiego zainteresowania zakupem euro czy dolarów - dodaje.

    Niektórzy namawiają jednak, by zaopatrzyć się już teraz w euro czy korony, bo dzięki temu będziemy mieli tańsze wakacje. - Ceny większości wycieczek kalkulowane są w oparciu o kurs euro - tłumaczy Kazimierz Barwicki z katowickiego biura podróży. - Wielu operatorów turystycznych podaje koszty wyjazdu w euro, choć oczywiście klient płaci u nas złotówkami. Trzeba się też liczyć z tym, że nawet jeśli wykupimy pobyt zawierający wszystko - zarówno koszty transportu, jak i noclegów oraz wyżywienia - to i tak musimy mieć trochę obcej waluty na takie wydatki jak bilety do muzeów, napoje czy inne drobne rzeczy.

    Wyższe raty


    Gwałtowne zmiany kursów walut najmocniej uderzają w tych, którzy zaciągnęli kredyty w obcej walucie. Raty kredytowe przeliczane są bowiem po bieżącym kursie. Bankowcy przyznają, że w takich chwilach klienci często pytają o możliwość zmiany waluty kredytu, przejścia na przykład na złotówki.

    - W takich sytuacjach nie należy podejmować pochopnych decyzji - przekonuje Piotr Gajdziński z Banku Zachodniego WBK. - Wzrost kursu euro może być bowiem przejściowy, za kilka tygodni lub miesięcy euro może potanieć. Mieliśmy już do czynienia z takimi sytuacjami.

    Jego zdaniem, przy decyzji o kredycie walutowym problem stanowić może też wybór waluty. - Związane jest to z dużą zmiennością kursów walutowych na rynkach światowych - podkreśla. - W przypadku, gdy ryzyko walutowe jest wysokie, należy się decydować na kredyt nominowany w tej samej walucie, w której nominowane są nasze zarobki bądź oszczędności. W Polsce oznacza to najczęściej konieczność korzystania z kredytu złotowego.

    Z analiz przeprowadzonych przez ING Bank Śląski wynika, że 90 proc. kredytobiorców dokonuje przewalutowania kredytu w najgorszym możliwym momencie - zaraz po znacznym wzroście kursu waluty kredytu. - W ten sposób realizują wysoką stratę - przekonuje Maciej Kossowski z Expandera. - Zaciągając kredyt w walucie obcej trzeba mieć silne nerwy, lecz przede wszystkim trzeba umieć liczyć. Opłacalność takiego kredytu należy zawsze kalkulować w relacji do kredytu w złotówkach.





    Walutowe ciągle w modzie

    Choć trwa dyskusja nad propozycją ograniczenia dostępu do kredytów walutowych, to większość dużych banków nie zamierza z nich rezygnować. Zdaniem prezesa BPH Józefa Wancera, obostrzenia wobec kredytów walutowych będą miały negatywne konsekwencje dla banków. - Klienci domagają się dostępu do takich kredytów - stwierdził prezes.

    BPH, podobnie jak PKO BP, Bank Millennium, GE Money Bank, Fortis czy Getin Bank udzielają kredytów hipotecznych denominowanych przede wszystkim we frankach szwajcarskich.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.