Wybierz region

Wybierz miasto

    Strażnicy od ptasiej grypy w akcji

    Autor: Maria Zawała

    2006-03-01, Aktualizacja: 2006-03-01 08:04 źródło: Dziennik Zachodni

    Mirosław Zając z Sosnowca znalazł wczoraj w swoim ogródku martwego kolorowego ptaka. - Wystraszyłem się na dobre, gołąb to nie był, a tyle się teraz mówi o ptasiej grypie.

    Mirosław Zając z Sosnowca znalazł wczoraj w swoim ogródku martwego kolorowego ptaka. - Wystraszyłem się na dobre, gołąb to nie był, a tyle się teraz mówi o ptasiej grypie. Jako świadomy obywatel zadzwonił najpierw do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Sosnowcu, ale stamtąd odesłano go do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Będzinie. Kazali dzwonić do lekarza weterynarii w Sosnowcu, ale ten też mnie odesłał, tym razem do straży miejskiej - opowiadał nam.


    Dwie godziny później w jego ogródku w Klimontowie pojawił się patrol.

    - Strażnicy podeszli do sprawy uczenie - wyjaśnił nam pan Mirosław, opowiadając, że spojrzeli na ptaka i stwierdzili: - On chyba z jakichś gołębi, ale skoro nie jest płaskodzioby ani dziki migrujący, znaczy się, nie ptasia grypa.

    Zbigniew Krupa, szef straży miejskiej z Sosnowca twierdził, że jego ludzie nie przeszli żadnego przeszkolenia ornitologicznego, ale stojący obok kierownik referatu Włodzimierz Sieruga coś sobie przypomniał. - W zeszłym tygodniu lekarz weterynarii podczas spotkania różnych służb z prezydentem miasta mówił, że jak padną blaszkodziobe typu łabędzie, albo drapieżne to bezwzględnie ma się nimi zająć lekarz weterynarii. Bo zasady są takie - wyjaśniał. - Jeśli na powierzchni 500 metrów padnie powyżej 5 ptaków, to odpowiada za to lekarz weterynarii, jak mniej niż pięć, to miasto we własnym zakresie.

    Tymczasem padłym gołębiopodobnym pan Mirosław Zając z Sosnowca musiał się zająć... sam. - Kazali zakopać, to zakopałem. Daleko od ogródka, naturalnie - wyjaśnił pechowy obywatel.

    - Strażnicy z Sosnowca poszli na łatwiznę, powinni powiadomić firmę utylizacyjną, a ptaka zabezpieczyć- powiedział nam Andrzej Fiume, kierownik Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego. - Musimy jeszcze dopracować procedury.

    W województwie śląskim trwa tymczasem podwyższony stan gotowości w związku z realną groźbą pojawienia się na naszym terenie wirusa ptasiej grypy. Jak do tej pory najgroźniej wyglądały zdarzenia z odnajdywaniem martwych ptaków w Rybniku i Jastrzębiu Zdroju. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w piątkowe popołudnie w Będzinie znaleziono martwego łabędzia. Wczoraj z laboratorium w Puławach, gdzie bada się padłe ptaki z całej Polski nadeszła jednak dobra wiadomość, że na szczęście nie wykryto u niego groźnego wirusa H5N1.

    W Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach trwają przygotowania do realizacji obowiązującego już w związku z zagrożeniem ptasią grypą rozporządzenia ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Niestety, urzędnicy nie wiedzą, jak interpretować zapis ministra mówiący, że drób może być "utrzymywany na otwartej przestrzeni jedynie w miejscu ogrodzonym i zabezpieczonym przed dostępem dzikich ptaków oraz ich odchodami". - Niby można, z tego wniosek, trzymać kury na ogrodzonym podwórku, ale przecież wróbel przez ogrodzenie przeleci, a to też dziki ptak - głowił się wczoraj nad dylematem Andrzej Szczeponek, zastępca dyrektora Wydziału Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego. Wkrótce, jak tylko gotowa będzie analiza prawna tego, co minister miał na myśli, zaczną się na Śląsku wzmożone kontrole przestrzegania tego rozporządzenia, na tych, którzy się nie zastosują policja i straż miejska nakładać będzie mandaty. Przy okazji policzony zostanie cały drób w województwie.

    - Jeśli wybuchnie epidemia, utylizacją martwych zwierząt zajmie się firma Saria Małopolska -poinformował wojewódzki lekarz weterynarii Tadeusz Sarna. Póki co pojedyncze zwierzęta utylizowane są prze gminy we własnym zakresie. Odpady medyczne o weterynaryjne trafiają też do Zakładu Utylizacji Odpadów Szpitalnych i Komunalnych w Katowicach przy Hucie FERRUM.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.