Wybierz region

Wybierz miasto

    Spór o podjazd

    Autor: Agnieszka Nowak

    2006-02-27, Aktualizacja: 2006-02-27 09:28 źródło: Dziennik Zachodni

    Mysłowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa postawiła Marianowi Iskrze pod oknami podjazd dla niepełnosprawnej sąsiadki. Blaszany kolos od grudnia 2004 roku dosłownie i w przenośni spędza sen z powiek całej rodzinie.

    Mysłowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa postawiła Marianowi Iskrze pod oknami podjazd dla niepełnosprawnej sąsiadki. Blaszany kolos od grudnia 2004 roku dosłownie i w przenośni spędza sen z powiek całej rodzinie. Każdy może bez trudu zajrzeć Iskrom do mieszkania. Każdy krok postawiony na metalowej rampie - nawet dziecka - staje się hałasem trudnym do zniesienia. - Odebrano nam bezpieczeństwo i spokój - skarży się lokator feralnego mieszkania na parterze.

    Sprawa w sądzie
    Rampa, którą zamontowano bez wiedzy i zgody Iskrów, biegnie wzdłuż całego mieszkania. Chociaż pan Marian proponował jej przeniesienie i wskazywał - jego zdaniem - bardziej odpowiednie miejsce, nikt go nie posłuchał. O kłopocie rodziny z ulicy Mickiewicza w Mysłowicach pisaliśmy dwukrotnie. Ostatni raz 24 sierpnia 2005 roku w artykule "Plac zabaw na pochylni". Ponieważ nie doszło do porozumienia między Marianem Iskrą a spółdzielnią, sprawa czeka na rozstrzygnięcie w sądzie.

    Rodzina naszego Czytelnika czuje się pokrzywdzona. Nie dość, że teraz wszyscy zaglądają im do garnków, to jeszcze dzieci urządziły sobie plac zabaw na blaszanym podjeździe. Potworny hałas nie milknie nawet w nocy. Dotychczasowe interwencje Iskrów w mysłowickim magistracie, w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego i Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej spełzły na niczym. Urzędnicy twierdzą, że projekt spełniał wszelkie wymogi i na tej podstawie rozpoczęto montaż podjazdu. - Urząd miasta przesłał nam pismo z informacją, że nasza rodzina w ogóle nie jest stroną w sporze, więc powinniśmy się dogadać ze spółdzielnią - mówi Piotr, syn Mariana Iskry. Po stronie lokatorów stanął natomiast Śląski Urząd Wojewódzki.

    Prawa obywatela
    Wydział Rozwoju Regionalnego UW w Katowicach na podstawie przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego ustalił, że podjazd został wykonany z naruszeniem przepisów par. 323, ust. 1 i ust. 2 oraz par. 327, ust. 2 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Urząd Wojewódzki zwrócił się do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Mysłowicach o wszczęcie postępowania

    i doprowadzenia podjazdu do zgodności z przepisami.

    - Poprosiłem o przesłanie mi dokumentów, na podstawie których urząd wydał swoją decyzję, ale ich nie otrzymałem - tłumaczy Kazimierz Mirocha, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Mysłowicach. - Wystąpiłem także do spółdzielni mieszkaniowej o opinię techniczną dotyczącą podjazdu. Dopiero w oparciu o te dane będę mógł stwierdzić, czy doszło do naruszenia przepisów. Wstępnie zasugerowałem też spółdzielni możliwość minimalizacji hałasów.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.