Wybierz region

Wybierz miasto

    Śmierć informatyka

    Autor: ADAM WOŹNIAK

    2002-06-26, Aktualizacja: 2004-12-18 00:30 źródło: Dziennik Zachodni

    W naszym województwie dwóch na trzech kierowców, którzy zamiast zapłacić, wyrzucą mandat do kosza, unika egzekucji należności. Podobnie jest w przypadku osób ukaranych przez straż miejską, strażników leśnych i pozostałe ...

    W naszym województwie dwóch na trzech kierowców, którzy zamiast zapłacić, wyrzucą mandat do kosza, unika egzekucji należności. Podobnie jest w przypadku osób ukaranych przez straż miejską, strażników leśnych i pozostałe służby.

    Przyczyną takiego stanu rzeczy jest - jak nas poinformowano w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach - system informatyczny. Nie można go dostosować do zmian w przepisach.

    - Zmarł informatyk, który opracował system. Mamy kłopoty z prawami autorskimi - przyznał Krzysztof Mejer, rzecznik prasowy wojewody. Dodał, że urząd uruchomi nowy system w sierpniu.

    W najlepszej sytuacji są ci, którzy zainkasowali mandat dopiero w tym roku. Są trudności z wystawieniem im tytułu wykonawczego będącego podstawą do egzekucji. Komornika mogą natomiast spodziewać się osoby z mandatami z początku ubiegłego roku, gdyż druki są właśnie wypisywane. Kiedy zaległości w ściąganiu niezapłaconych mandatów zostaną odrobione - trudno przewidzieć. Z danych urzędu wynika, że do końca grudnia 2001 r. na egzekucję należności oczekiwało 163 tys. ukaranych.

    Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wyliczyło, że śląscy urzędnicy egzekwują mandaty znacznie poniżej średniej krajowej (37 proc. ściągalności w stosunku do 45 proc. w kraju), a od najlepszych dzieli ich przepaść (ściągalność w województwie małopolskim jest dwukrotnie wyższa - 72,5 proc.). Wczoraj w Krakowie przedstawiciele MSWiA zaprezentowali własne pomysły mające zwiększyć ściągalność. Jednym z nich jest wymiana systemów informatycznych, drugim są nowe bloczki.

    - Będą większe, a dane zostaną wpisane drukowanymi literami. Skończą się pomyłki, które później uniemożliwiały odnalezienie w bazie danych osoby, której wypisano mandat - poinformował Jerzy Bielicki, dyrektor departamentu porządku publicznego MSWiA.

    Nowe bloczki zostaną wprowadzone już w sierpniu. Czy będą receptą na odzyskanie należnych pieniędzy? Wydaje się, że nie. Bez zmian ustawowych trudno kosmetyką poprawić to, co jest od lat nieskuteczne. Dowodem są opinie gmin, które twierdzą, że ściągając na własną rękę, byłyby bardziej skuteczne, niż zdając się na urzędy skarbowe. Jak nas poinformowała Ewa Dela, naczelnik Wydziału Finansowego Urzędu Miasta w Sosnowcu, tamtejsza skarbówka egzekwuje tylko 20 proc. niezapłaconych mandatów wystawionych przez straż miejską. Tymczasem gmina ściąga swoje podatki i opłaty lokalne ze skutecznością 4 razy większą. Niestety, jej kompetencje są w tej kwestii ograniczone do takich należności jak opłaty gruntowe, za posiadanie psa itd.

    Liczba niezapłaconych mandatów będzie się prawdopodobnie zwiększać, bo wystawiane od pewnego czasu druki kredytowe wręcz zachęcają do pozbycia się problemu w najbliższym koszu. Niechętnych do płacenia utwierdza w przekonaniu fakt, że koszty egzekucji są dla nich śmiesznie niskie - kilkanaście złotych za wizytę komornika i żadnych karnych odsetek. Nawet jeśli w końcu zapłacą, to tak, jakby wystawiający mandat dali im długoterminową darmową pożyczkę.
    Więcej na temat: 

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.