Wybierz region

Wybierz miasto

    Puzzle zostały rzucone: do mundialu 82 dni

    Autor: Rafał Musioł

    2006-03-20, Aktualizacja: 2006-03-20 09:52 źródło: Dziennik Zachodni

    Paweł Janas ma już wizję kadry, która pojedzie na mistrzostwa świata, chociaż do pełnego obrazu brakuje mu jeszcze kilku elementów tej mundialowej układanki.

    Paweł Janas ma już wizję kadry, która pojedzie na mistrzostwa świata, chociaż do pełnego obrazu brakuje mu jeszcze kilku elementów tej mundialowej układanki. Wyraźnie można jednak już wskazać pewniaków do występów na niemieckich boiskach i tych, których wyjazd wisi na włosku.

    Można o tym wnioskować także dzięki krótkim charakterystykom sporządzonym przez Janasa na temat zawodników, którzy w tym wyścigu o miejsce na mundialu odgrywają główne role. Wyjątkiem są notki na temat bramkarzy: ich autorem jest reprezentacyjny opiekun golkiperów - Jacek Kazimierski.


    BRAMKARZE




    Artur Boruc - regularnie gra w dobrym klubie, a to dla bramkarza niezwykle ważne. Sam wie nad czym musi jeszcze pracować szczególnie uważnie, ale na pewno ma duże szanse, by znaleźć się wśród trzech golkiperów, którzy pojadą do Niemiec. Gol puszczony w ostatnim meczu z USA obciąża jego konto, ale każdy popełnia błędy. Najważniejsze, żeby z nich wyciągać wnioski.



    Jerzy Dudek - zagrał trzy mecze w Liverpoolu i znowu trafił na ławkę rezerwowych. Ogrywa się właściwie tylko w spotkaniach reprezentacji i właśnie dlatego tak często go powołuję na mecze towarzyskie. Oczywiście, że wolałbym, aby występował w lidze, ale przypomnę, że Tim Howard w Manchesterze United też nie broni, a jest pierwszym bramkarzem USA.



    Tomasz Kuszczak - twardo walczy o miejsce w kadrze, w dodatku systematycznie występuje w lidze angielskiej. Dzięki niemu konkurencja w reprezentacji znów wzrosła.



    Łukasz Fabiański - młody zawodnik, do którego może należeć przyszłość. Widać go na tle bramkarzy w polskiej lidze, możemy mieć z niego pociechę. Warto go już sprawdzać w kadrze, żeby oswoił się z jej atmosferą.



    Wojciech Kowalewski - na razie stanowi największą tajemnicę, ponieważ sezon w Rosji rusza najpóźniej. Będziemy mu się przyglądać w najbliższych tygodniach. W sumie, jak wiadomo, możemy zabrać do Niemiec trzech bramkarzy, sądzę, że ani Wojtek, ani żaden z poprzednio wymienionych, tanio skóry nie sprzeda.







    Obrońcy






    Jacek Bąk - jest podstawowym piłkarzem reprezentacji. Wiele osób lekceważąco wypowiada się na temat jego gry w Katarze, ale ja wolę, żeby tam biegał po boisku raz w tygodniu 90 minut, niż żeby w Lens siedział na ławie albo na trybunach.



    Marcin Baszczyński
    - właściwie nie ma konkurencji na prawej obronie. Takich piłkarzy mamy w kadrze za mało, więc trzeba się modlić, żeby nie przytrafiło mu się przed mundialem nic złego.



    Mariusz Jop - największa niespodzianka ostatnich miesięcy. Zrobił niesamowite postępy od czasu gdy grał w Wiśle. Wtedy zanotował całkiem nieudany występ w reprezentacji, teraz udowadnia, że warto dawać mu szansę.



    Michał Żewłakow - wiąże się z nim mały problem: w Anderlechcie gra na prawej obronie, u mnie - ze względu na Baszczyńskiego - z konieczności występuje na lewej. Przez polskich dziennikarzy, nie wiem dlaczego, bywa oceniany za surowo. A przecież w czerwcu przenosi się do Olympiakosu Pireus, klubu, który grał w Lidze Mistrzów. Skoro chcą go takie zespoły, to znaczy, że prezentuje dużą wartość.



    Tomasz Kłos - kiedyś regularnie grał w kadrze z opaską kapitana, teraz musi rywalizować z Bąkiem i Jopem o miejsce w wyjściowym składzie. Na boisku jest miejsce tylko dla dwóch z tej trójki. Ktoś musi przegrać.



    Mariusz Lewandowski
    - podobny kłopot jak z Żewłakowem. W swoim klubie, w Doniecku, występuje jako ostatni obrońca i zbiera znakomite recenzje. W reprezentacji częściej pełni rolę pomocnika. Ale ta wszechstronność ma swoje zalety: w razie konieczności może wejść z ławki albo na jedną, albo na drugą pozycję.



    Tomasz Rząsa
    - ma coraz większe kłopoty, konkurencja rośnie mu w oczach, chociażby Dariusz Dudka czy Seweryn Gancarczyk. Jest solidnym piłkarzem, ale ciągle traci na szybkości. Na szczęście nadrabia to umiejętnością ustawienia na boisku. Nie ma jednak co ukrywać: żeby pojechać na mundial musi być w super formie.


    Pomocnicy




    Mirosław Szymkowiak - w Turcji wybrano go najlepszym obcokrajowcem, a to już coś mówi. Strzela tam gole, asystuje, prowadzi grę. Bardzo na niego liczę, oby tylko był zdrowy.



    Euzebiusz Smolarek - bardzo wartościowy. Może grać na prawej pomocy, co częściowo rozwiązuje problem z ustawieniem na tej pozycji któregoś z nominalnie lewych skrzydłowych, czyli Kamila Kosowskiego lub Jacka Krzynówka. W dodatku dobrze czuje się w roli napastnika. Ostatnio jest wyraźnie zmęczony intensywnymi występami w bundeslidze i czasem sobie po cichu myślę, żeby przydarzyło się mu coś oczywiście niegroźnego, ale co pozwoliłoby mu troszeczkę odpocząć.



    Arkadiusz Radomski - w Austrii Wiedeń jest środkowym obrońcą i bardzo tego żałuję, bo powinien pełnić rolę defensywnego pomocnika. Na takiej pozycji gra w kadrze i walczy o miejsce z Radosławem Sobolewskim.



    Kamil Kosowski - wielka zagadka. Cały czas mi powtarza, że trenerzy go nie lubią, ale to przecież może się przydarzyć raz czy dwa, a nie w każdym klubie, do którego trafia. Ma wielki potencjał, ale może brakuje mu zaciętości i woli walki o miejsce w zespole? Mam jeszcze nadzieję, że wreszcie się przełamie i wróci do dawnej dyspozycji.



    Jacek Krzynówek - w eliminacjach należał do liderów drużyny, teraz gra trochę za mało, miał problem z niedoleczoną kontuzją. Niepokoją mnie też wieści o tym, że to kolano ciągle go boli. Znam jednak jego charakter, on nie odpuści i będzie walczył do upadłego.



    Napastnicy




    Grzegorz Rasiak - wiem, ile kontrowersji wzbudza ten chłopak. Zmienił klub, znów zaczął strzelać gole, myślę, że ta roszada wyjdzie mu na dobre. Jest dobrym piłkarzem, nawet w meczu ze Stanami Zjednoczonymi, który nam nie wyszedł, był najlepszym napastnikiem w moim zespole.



    Tomasz Frankowski - żałuję, że odszedł z hiszpańskiego Elche, gdzie utrzymywał się w wysokiej formie i strzelał bramki. W Anglii gra w kratkę, coraz krócej, tamten styl niezupełnie mu chyba odpowiada. Na szczęście ostatnie sygnały są coraz bardziej optymistyczne.

    Andrzej Niedzielan - tęsknię za tamtym chłopakiem, który zdobył dwa gole w meczu z Węgrami. Teraz jest kontuzjogenny, właściwie na każdym zgrupowaniu, na które jest powoływany, utyka, narzeka, że coś go boli, gdzieś mu coś strzyka.



    Maciej Żurawski - co można o nim powiedzieć, przecież wszyscy wiedzą, że jest jednym z najlepszych polskich piłkarzy, co potwierdził w Celticu. Strzela gole, rozgrywa, asystuje... Jest tylko jeden problem: przez pół roku nie występował w kadrze, a czasu na zgrywanie zespołu mamy bardzo, bardzo niewiele.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.