Wybierz region

Wybierz miasto

    Pościg śląskich policjantów za 18-letnim złodziejem paliwa

    Autor: Jacek Bombor

    2006-02-28, Aktualizacja: 2006-02-28 10:23 źródło: Dziennik Zachodni

    18-letni uczeń drugiej klasy gimnazjum przez ponad 80 kilometrów uciekał starym fordem fiestą przed 20 radiowozami. Młodociany kierowca przebił się przez dwie policyjne blokady, nie zważał na czerwone światła - czasami ...

    18-letni uczeń drugiej klasy gimnazjum przez ponad 80 kilometrów uciekał starym fordem fiestą przed 20 radiowozami. Młodociany kierowca przebił się przez dwie policyjne blokady, nie zważał na czerwone światła - czasami osiągając prędkość 150 kilometrów na godzinę. Omal nie staranował kilku funkcjonariuszy! Dopiero trzecia blokada zmusiła go do wjechania w ślepą uliczkę i poddania się policji. Wczoraj sąd aresztował drogowego pirata na trzy miesiące.



    Akcja jak w sensacyjnym filmie rozegrała się w nocy z piątku na sobotę na ulicach Cieszyna, Strumienia i Jastrzębia Zdroju. Wszystko zaczęło się na stacji benzynowej "Orlen" w Cieszynie.

    O 1.10 podjechał tam biały ford fiesta na tablicach rejestracyjnych skradzionych wcześniej w Wodzisławiu Śląskim. Kierowca, 18-letni Stanisław W. z Gołkowic, i 19-letni pasażer zatankowali paliwo za 110 złotych i odjechali z piskiem opon.

    - Obsługa stacji natychmiast powiadomiła miejscowych policjantów o zdarzeniu, na miejsce wysłano radiowozy. Wtedy wszystko się zaczęło - wyjaśnia komisarz Jacek Bąk, rzecznik jastrzębskiej policji.



    Kilka minut później policjanci zauważyli podejrzany samochód w miejscowości Zbytków (w pobliżu restauracji umieszczonej w samolocie). Tam rozpoczął się pościg, kierowca forda nie reagował na żadne znaki, wcisnął gaz do dechy, przeciął trasę krajową Katowice-Wisła, jadąc w stronę miejscowości Wisła Mała, później Strumienia.

    - Radiowozy były cały czas blisko, pościg wymagał współpracy kilku jednostek. Nie strzelaliśmy, bo to był zwykły złodziej paliwa, nie chcieliśmy ryzykować - dodaje komisarz Jacek Bąk.

    Ford przeciął Strumień i skierował się w stronę Pawłowic Śląskich. To właśnie tam zorganizowano pierwszą blokadę, na wiadukcie tuż przed wjazdem na trasę nr 81.

    - Kierowca nie zatrzymał się, skierował auto wprost na policjanta, który w ostatniej chwili uskoczył przed niebezpieczeństwem - wyjaśniają jastrzębscy policjanci.



    Z Pawłowic Śląskich uciekinier skierował się do Jastrzębia Zdroju, gdzie przebił się przez kolejną policyjną blokadę. I tym razem jeden z policjantów musiał ratować się ucieczką przed pędzącym samochodem. Potem przed samym Wodzisławiem niespodziewanie skręcił w stronę Godowa, później Gołkowic, by ponownie wrócić do Jastrzębia. Tam czekała na niego trzecia policyjna blokada, złożona z trzech radiowozów ustawionych w poprzek drogi. - Został w ten sposób zmuszony do wjechania w ślepą uliczkę. Tam go zatrzymaliśmy - dodaje Jacek Bąk. Pościg zakończył się po godzinie 2. w nocy.



    Okazało się, że samochód był prowadzony przez 18-latka, który nie posiadał nawet prawa jazdy. W samochodzie znaleziono gram amfetaminy, z którego można zrobić 10 działek. Wczoraj jastrzębski sąd zdecydował o umieszczeniu chłopaka w raciborskim areszcie. Spędzi tam najbliższe 3 miesiące.

    Podejrzany odpowie m.in. za posługiwanie się lewymi tablicami rejestracyjnymi, dokonanie kradzieży paliwa, posiadanie narkotyków i czynną napaść na funkcjonariuszy. - Grozi mu do 10 lat więzienia - informują policjanci.

    Towarzyszący mu 19-latek po przesłuchaniu został zwolniony do domu. Ustalono, że był jedynie pasażerem i nie miał nic wspólnego z przestępstwami. Jak 18-latek tłumaczył swoje postępowanie? - Uciekałem ze strachu - stwierdził na przesłuchaniu.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.