Wybierz region

Wybierz miasto

    Podejrzani w sprawie katastrofy hali MTK pozostaną w areszcie

    Autor: Aldona Minorczyk-Cichy

    2006-04-06, Aktualizacja: 2006-04-07 07:30 źródło: Dziennik Zachodni

    Podejrzani o przyczynienie się do katastrofy hali na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich pozostaną za kratkami co najmniej do 21 maja. Tak orzekł Sąd Okręgowy w Katowicach.

    Podejrzani o przyczynienie się do katastrofy hali na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich pozostaną za kratkami co najmniej do 21 maja. Tak orzekł Sąd Okręgowy w Katowicach. Odrzucił zażalenie obrońców na zastosowanie aresztu. Decyzja jest prawomocna. Sędzia Jan Kurpas uznał, że podejrzani Bruce R. i Ryszard Z., członkowie zarządu MTK oraz Adam H., dyrektor techniczny mogą na wolności utrudniać postępowanie przygotowawcze. Zachodzi też obawa wyjazdu z kraju Bruce'a R., obywatela Nowej Zelandii. - Sąd uznał też, że zagrożone wysoką karą zarzuty mogą być trafne, na co wskazuje zgromadzony materiał dowodowy - wyjaśnia sędzia Teresa Truchlińska-Babiracka.

    Prokurator Emil Melka nie krył zadowolenia z decyzji sądu. Obrońca Bruce'a R. był zaskoczony: - Podejrzany wrócił do kraju z zagranicy. To on nakazał swoim pracownikom, by mówili prawdę. Mamy złe prawo. Zmienić je może wrażliwość sędziów. Ale sąd owej wrażliwości nie wykazał - mówił mec. Joachim Rassek.

    W katastrofie, do której doszło w trakcie trwania wystawy gołębi, zginęło 65 osób, a 140 zostało rannych. Przyczyną zawalenia się hali były wady konstrukcyjne i zalegająca na dachu zbyt gruba warstwa śniegu.










    Bruce R., Ryszard Z. i Adam H. podejrzani o przyczynienie się do katastrofy hali MTK stracili nadzieję na opuszczenie celi przed 21 maja, kiedy to zakończy się orzeczony przez sąd areszt. Czy zostanie przedłużony? Nie wiadomo. Jeśli tak, obrońcy podejrzanych będą mogli ponownie występować do sądu o jego uchylenie. Wczoraj katowicki Sąd Okręgowy uchylił ich zażalenie. Podejrzanym grozi do 8 lat więzienia.



    Pod zawalonym dachem hali targowej życie straciło 65 osób, a 140 wystawców i zwiedzających zostało poszkodowanych. Według prokuratury odpowiedzialność za to ponoszą dwaj członkowie zarządu MTK i dyrektor techniczny. Sąd uznał wczoraj, że dotychczas zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez aresztowanych zarzucanych im czynów. Pozostawienie ich za kratkami sędzia Jan Kurpas (przewodniczący wydziału VI odwoławczego) uzasadniał także możliwością utrudniania postępowania przygotowawczego oraz prawdopodobieństwem wyjazdu z kraju jednego z podejrzanych - Bruce'a R., obywatela Nowej Zelandii.

    - Taki zarzut jest nieuprawniony. Mój klient dobrowolnie wrócił po tragedii do Polski. Czy to, że jest cudzoziemcem oznacza, iż opuści kraj? Czy nie ma innych środków zapobiegawczych? Czy nie można po prostu odebrać paszportu? To on, kiedy 12 lutego wrócił do Polski, zwołał w firmie zebranie i nakazał pracownikom mówienie prawdy - irytował się mec. Joachim Rassek, obrońca Bruce R.



    Drugi obrońca Grzegorz Słyszyk nie chciał komentować orzeczenia, dopóki nie dostanie jego pisemnego uzasadnienia, a to będzie gotowe za tydzień: - Nie ma potrzeby by Bruce R. w oczekiwaniu na proces przebywał w areszcie - mówi.

    Adwokaci Bruce R. proponowali zamianę aresztu na poręczenie majątkowe wysokości 150 tys. zł. Z kolei obrońcy Adama H. oferowali poręczenie osobiste Tadeusza Szurmana, biskupa ewangelicko-augsburskiego diecezji katowickiej. Za Ryszarda Z. nie proponowano poręczeń ani majątkowych, ani osobistych.



    Prokurator Emil Melka uznał decyzję sądu o podtrzymaniu aresztu za słuszną. Stwierdził, że prokuratura ma aż dziesięć śledczych hipotez dotyczących zawalenia hali na terenie MTK.

    - Oczekujemy na wyniki ekspertyzy przeprowadzanej przez biegłych z Politechniki Krakowskiej. Badać będziemy także uwagi kilkuset osób, które do nas dotarły. Cieszymy się, że sąd uznał materiał dowodowy za rzetelny. On będzie jeszcze uzupełniany - mówił prok. Melka.

    Podkreślił też, że możliwe jest postawienie zarzutów kolejnym osobom. Śledztwo ciągle jest w toku, przybywa dowodów i ekspertyz.

    Podejrzani do aresztu trafili 21 lutego. Orzeczono go na trzy miesiące. Po 21 maja na wniosek prokuratury sąd może areszt przedłużyć. - To będzie zależało od efektów śledztwa. Za wcześnie jest, by o tym teraz decydować - podkreślił prok. Melka.

    Jak dotąd Prokuratura Okręgowa w Katowicach zarzuciła szefom MTK umyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy oraz nieumyślne doprowadzenie do niej, czego skutkiem była śmierć 65 osób, obrażenia ciała u ponad 140 oraz zniszczenie mienia dużej wartości. Zdaniem prokuratury, podejrzani wiedząc o naruszeniu konstrukcji hali wystawowej i zalegającym na dachu śniegu (około 70 cm), nie wyłączyli hali z eksploatacji i nie odwołali planowanej tam wystawy gołębi. Nie zlecili także odśnieżenia dachu i nie przeprowadzili zaleconych im konsultacji z projektantem. Według komisji Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego przyczyną katastrofy były błędy projektowe, konstrukcyjne i zalegający na dachu śnieg. Konstrukcja nie spełniała norm i wymagań projektowania. Główne jej elementy utraciły nośność. Do tego doszło przeciążenie śniegiem. W czasie wizji lokalnych komisja stwierdziła także niestaranność montażu konstrukcji hali.



    Hala zawaliła się 28 stycznia. W tym czasie przebywało w niej kilkaset osób. Na zewnątrz panował kilkunastostopniowy mróz. To była największa i najtragiczniejsza katastrofa budowlana w historii kraju.








    Depozyt nadal pełny



    Mimo, że od katastrofy minęły dwa miesiące w policyjnym depozycie znajduje się nadal wiele cennych przedmiotów, które zostały wydobyte spod ruin. Obecnie znajduje się on przy ul. Koszarowej w Katowicach - w siedzibie policyjnych oddziałów prewencji. Przedmioty zajmują ponad stumetrową salę. To m.in. urządzenia elektroniczne, odzież i pieniądze. Osoby, które nie odzyskały swoich rzeczy proszone są o kontakt z policją pod numerem 032 200-26-67.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.