Wybierz region

Wybierz miasto

    Obozy koncentracyjne, ale nie polskie?

    Autor: (tes)

    2006-03-18, Aktualizacja: 2006-03-17 19:53 źródło: Dziennik Zachodni

    Kontrowersyjną wypowiedzią Andrzeja Rocznioka na łamach DZ ponownie zajmie się prokuratura. Założyciel Związku Ludności Narodowości Śląskiej użył sformułowania"polskie obozy koncentracyjne".

    Kontrowersyjną wypowiedzią Andrzeja Rocznioka na łamach DZ ponownie zajmie się prokuratura. Założyciel Związku Ludności Narodowości Śląskiej użył sformułowania"polskie obozy koncentracyjne". Rajmund Pollak, radny Sejmiku Śląskiego uznał ją za uwłaczającą narodowi i zgłosił sprawę do prokuratury. Ta postępowanie umorzyła. Wczoraj katowicki sąd uznał, że to nie była trafna decyzja. Postępowanie ruszy od nowa.

    - Takie sformułowanie jest absolutnie niedopuszczalne. Dlatego mam wielkie uznanie dla decyzji sądu. Nie chodzi mi jednak o rozpętywanie burzy medialnej, czy osobistą zemstę. Wystarczyłoby, gdyby pan Roczniak przeprosił społeczeństwo i obiecał, że więcej nie będzie wygłaszać takich kalumni. Tymczasem on brnie dalej. W innej wypowiedzi porównał Polskę do Białorusi. To jest obrażanie narodu polskiego - oburza się Rajmund Pollak.

    Racje Pollaka poparł warszawski IPN. Uznał on, że używanie określenia "polskie obozy koncentracyjne" jest niedopuszczalne zarówno dla obozów zakładanych podczas II wojny światowej, jak i za czasów stalinizmu i PRL. W opinii tej czytamy też, że "PRL nie była suwerennym państwem i takie określenie obozów w Jaworznie, czy Mysłowicach, jest sprzeczne z prawdą historyczną". Wcześniej Biuro Edukacji Publicznej IPN w Katowicach stwierdziło, że używanie nazwy "obóz koncentracyjny" w odniesieniu do obozów karnych i obozów pracy, zakładanych po wojnie na terenie Górnego Śląska, nie jest nadużyciem. Dlatego też katowicka prokuratura uznała, że Roczniok nie miał zamiaru nikogo znieważyć, a jedynie posłużył się definicją zaczerpniętą z literatury historycznej.

    Andrzej Roczniok nie zamierza przepraszać, ani wycofywać swoich słów. Twierdzi, że ataki Pollaka przypominają mu "polowanie na czarownice".

    - Sformułowanie, którego użyłem było trafne. To wynika z historycznych faktów. Pan Pollak po prostu nie zna historii swojego kraju i historii Górnego Śląska. To ja za PRL-u nadstawiałem karku i to ja byłem internowany. Co on wtedy robił? Teraz łatwo mu krzyczeć. Nie będę go za nic przepraszać - podkreśla Andrzej Roczniok.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.