Wybierz region

Wybierz miasto

    Łowcy szalików

    Autor: (kpb)

    2006-03-17, Aktualizacja: 2006-03-17 14:22 źródło: Dziennik Zachodni

    Przyjechali trzema samochodami. Chcieli zdobyć klubowe emblematy. To ważne trofea w pseudokibicowskim świecie. Taka wizyta nie może przejść bez echa. Lutowe popołudnie. 0 godz. 17 było już ciemno.

    Przyjechali trzema samochodami. Chcieli zdobyć klubowe emblematy. To ważne trofea w pseudokibicowskim świecie. Taka wizyta nie może przejść bez echa. Lutowe popołudnie. 0 godz. 17 było już ciemno. Kilkunastu mieszkańców Katowic-Giszowca wsiadło do trzech samochodów. Po kilkunastu minutach byli w Mysłowicach-Wesołej. Auta zaparkowali i ruszyli na łowy. Po godzinie mieli na swoim koncie kilka spotkań z mysłowiczanami. Nie należały do najprzyjemniejszych. Nie było rozmowy. Interesowały ich tylko klubowe szaliki.


    - To była grupa "pseudokibiców" GKS Katowice z pobliskiej dzielnicy tego miasta. Zeznali, że przyjechali do Mysłowic, bo chcieli zdobyć kilka szalików na kibicach Górnika Zabrze - opowiada st. post. Maciej Nyga z sekcji kryminalnej Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.

    Taki "najazd" nie mógł pozostać bez odpowiedzi. W dobie telefonów komórkowych miejscowym tylko kilkanaście minut zajęło zorganizowanie posiłków. No i wtedy zrobiło się ciekawie. Większość "gości" z Giszowca zdążyło odjechać. W ręce mieszkańców Wesołej wpadło tylko czterech katowiczan. W ruch poszła łopata i najprawdopodobniej - kij baseballowy.

    - Mysłowiczanie zdemolowali auto. Powybijali szyby, zniszczyli karoserię, siłą wyciągnęli i pobili siedzących w samochodzie. Ale ci nie doznali poważniejszych obrażeń - dodaje st. post. Nyga.

    Sprawa pewno by nie wyszła na jaw, gdyby nie przypadek. Zdemolowane auto należało do rodziców jednego z pseudokibiców. Po powrocie syna zgłosił sprawę na policję.

    Funkcjonariusze ustalili, że w zniszczonym pojeździe przebywali trzej mężczyźni w wieku od 17 do 19 lat. W toku śledztwa udało im się wyłapać ośmioro fanów Górnika Zabrze z Wesołej. Najmłodszy miał 16 lat i uczył się w gimnazjum. Najstarszy - dwa razy więcej. Dwoje uczestników bójki dobiegało trzydziestki, reszta ma około 18 lat.

    - Wszystkim zatrzymanym postawiono zarzuty udziału w bójce i zniszczeniu mienia. Grozi im kara do trzech lat pozbawienia wolności. Na razie sąd zdecydował o zastosowaniu dozoru policyjnego. Pięć razy w tygodniu muszą stawić się w naszej komendzie - kończy Maciej Nyga.

    Żaden z zatrzymanych nie by wcześniej notowany. Większość ma stałe zajęcie - uczą się w szkołach albo pracują. Jeden z nich uczęszczał do klasy o profilu wojskowym. Jeżeli zostanie skazany to raczej kariery w wojsku nie zrobi. Wśród pełnoletnich znalazł się górnik z pobliskiej kopalni. Według informacji operacyjnych policji, jeden z nich może mieć kontakty ze światem przestępczym.

    Miesiąc później, w hali widowiskowo-sportowej odbywał się turniej piłkarski z udziałem GKS Katowice. Większość z licznie przybyłych kibiców to byli fani tej drużyny. Pod dachem było spokojnie. Później policje informowano o krzykach i gonitwach kibiców pomiędzy pobliskimi blokami.

    To tylko dwa przykłady pseudokibicowskiej działalności. Dwa ujawnione. Sporo tzw. ustawek, czyli umówionych bójek albo przypadkowych starć czy łowów klubowych emblematów nie przedostaje się do szerszej wiadomości. Sprawy nie ułatwia to, że praktycznie w każdej dzielnicy Mysłowic mieszkają fani innych drużyn. W Brzęczkowicach, Klachowcu i Rymerze kibicują Ruchowi Chorzów. Piasek, Bończyk, czy Brzezinka "należą" do fanów GKS Katowice. W Wesołej, oprócz miejscowemu Górnikowi, sympatycy piłki sprzyjają imiennikowi z Zabrza. - Generalnie ci kibice jeżdżą na mecze swoich drużyn. Najczęściej na te na własnym stadionie. Są to grupy kilkudziesięcioosobowe. Zwykle monitorujemy ich przejazd przez miasto - mówi kom. Marcin Koper, zastępca naczelnika sekcji prewencji mysłowickiej policji.



    Mysłowice to - pod względem kibiców - raczej spokojne miasto. Po wejściu Górnika Wesoła do IV ligi, policjanci musieli jednak zainteresować się tym tematem. Trzy piłkarskie spotkania wytypowano jako "mecze podwyższonego ryzyka". Wszystkie przebiegały spokojnie. Pilnujący porządku funkcjonariusze najbardziej musieli się zmobilizować, gdy na stadionie w Wesołej występował GKS Katowice. Na szczęście było spokojnie.

    Najprawdopodobniej w kwietniu stróże prawa zorganizują specjalne ćwiczenia. Część policjantów wcieli się w role wszczynających burdy kibiców, część - będzie pilnowała porządku. Takie ćwiczenia na stadionie Szczakowianki Jaworzno wykazały m. in. słabość płotu odgradzającego boisko od trybun.

    Więcej na temat: 

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.