Wybierz region

Wybierz miasto

    Lekarka, która spowodowała kalectwo u czteroletniego dziecka, może pracować w zawodzie

    Autor: Aldona Minorczyk-Cichy

    2006-03-15, Aktualizacja: 2006-03-16 07:30 źródło: Dziennik Zachodni

    Na ławie oskarżonych powinno zasiąść jeszcze kilka osób - tak ze łzami w oczach skomentowała wczorajszy wyrok Jolanta Soszka, mama Piotrusia, który w wyniku błędu lekarskiego został kaleką.

    Na ławie oskarżonych powinno zasiąść jeszcze kilka osób - tak ze łzami w oczach skomentowała wczorajszy wyrok Jolanta Soszka, mama Piotrusia, który w wyniku błędu lekarskiego został kaleką.

    Kiedy chłopczyk miał 4 lata przez pomyłkę do jego kręgosłupa zamiast środka znieczulającego, podłączono niewłaściwą kroplówkę. W rezultacie dziś jest sparaliżowany od pasa w dół. Feralny zabieg został przeprowadzony na oddziale intensywnej terapii Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki.

    W październiku 2005 r. Sąd Rejonowy w Katowicach skazał lekarkę Aleksandrę L. na półtora roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata i na 2 lata zakazał jej wykonywania zawodu. Z tym ostatnim nie zgodził się katowicki Sąd Okręgowy. Uznał, że lekarka nie była specjalistą i nadzór nad nią powinien sprawować doświadczony lekarz. A takiego nadzoru w szpitalu nie było. W czasie, który minął od tragedii, L. zrobiła specjalizację. Nic nie wskazuje na to, że obecnie mogłaby spowodować zagrożenie życia pacjentów. Lekarka pracuje w chorzowskim Centrum Pediatrii i Onkologii.

    Sąd utrzymał w mocy wyrok dla pielęgniarki Emilii R. Uznano, że to ona jest bezpośrednio odpowiedzialna za niewłaściwe podłączenie kroplówki. Uznano, że nie wykazała staranności i rzetelności. Została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 2-letni zakaz wykonywania zawodu.

    - Czuję satysfakcję z ukarania winnych, ale i niedosyt. Na ławie oskarżonych powinien również siedzieć ordynator oddziału. W sądzie cywilnym walczymy też o odszkodowanie. Żadne pieniądze nie wynagrodzą nam tego, co się stało, ale mogą ułatwić rehabilitację. Piotruś jest przykuty do wózka. Chodzi do szkoły, jest rehabilitowany. Ma skoliozę, która będzie wymagała operacji. Jego mięśnie zanikają. Choć lekarze twierdzą, że musimy pogodzić się z kalectwem syna, wierzę, że ktoś znajdzie sposób na regenerację jego rdzenia kręgowego - mówi Jolanta Soszka.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.