Wybierz region

Wybierz miasto

    Iza Toch, poparzona dziewczynka z Katowic, ma już nową buzię

    Autor: Aldona Minorczyk-Cichy

    2006-03-30, Aktualizacja: 2006-03-30 08:25 źródło: Dziennik Zachodni

    Gdzie są dziennikarze i kamery? Powinni zobaczyć moją buzię! - emocjonowała się Iza Toch po tym, jak doc. Jacek Puchała zdjął jej opatrunki. Z zachwytem spoglądała w lusterko.

    Gdzie są dziennikarze i kamery? Powinni zobaczyć moją buzię! - emocjonowała się Iza Toch po tym, jak doc. Jacek Puchała zdjął jej opatrunki. Z zachwytem spoglądała w lusterko. Efekt jest rewelacyjny! Nowa buzia ciężko poparzonej dziewczynki wygląda bardzo dobrze. Mała "gwiazdeczka" jest wniebowzięta. Na jej twarzy maluje się szczęście. Choć buzia nadal jest czerwona, a opuchlizna zejdzie dopiero za kilka miesięcy, dziewczynka wie, że dostała drugie życie.


    - Opatrunki mieliśmy zdjąć dwa dni później, ale podczas snu zostały tak "zdewastowane", że nie miałem wyjścia. Buźkę Iza ma śliczną. Jeszcze nie gładką. Na ostateczne efekty trzeba będzie poczekać. Wygląda jednak dużo lepiej niż u Andżeliki. Katowiczanka miała bardziej rozległe zniszczenia twarzy, ale nie tak głębokie. Poza tym naskórek, jaki jej przeszczepiliśmy na integrę był lepszej jakości. Jeśli ortopedzi nie zdecydują się w najbliższych tygodniach na założenie aparatu rozciągającego na nogę Izy, to za około dwa tygodnie będzie mogła na jakiś czas wrócić do domu - mówi doc. Jacek Puchała, chirurg i specjalista od leczenia oparzeń z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu.

    W domu na Izę czekają rodzice i rodzeństwo. Cieszą się na myśl o wspólnej Wielkanocy. Spędzą święta jeszcze w starym mieszkaniu - wilgotnym i zagrzybionym. Ale już niedługo przeprowadzą się do nowego. Katowicki samorząd wyciągnął do rodziny Tochów pomocną dłoń.

    - Oglądałam już pierwsze mieszkanie. Nie zdecydowałam się, bo jest na parterze, wysokie na 3,5 metra i opłaty miesięczne mogą tam sięgnąć nawet 1000 zł. Nie stać nas na to. Mam nadzieję, że uda się znaleźć coś tańszego - mówi Agnieszka Toch.

    Po kilku tygodniach w domu Iza wróci do Krakowa. Całe leczenie potrwa co najmniej 5 lat, a może i dłużej. Lekarze zrekonstruowali jej twarz, szyję i ręce. Niedługo zajmą się skórą głowy i włosami, a także zdeformowaną stopą. Prawdopodobnie za pomocą integry - sztucznej skóry - rekonstruowane będą także następne powierzchnie ciała dziewczynki. Jest poparzona w 70 proc. Półtora miesiąca spędziła na intensywnej terapii Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka i Matki w Katowicach.

    Dzięki pomocy Czytelników DZ i sponsorów na koncie Fundacji Pomoc Dzieciom Śląska udało się zebrać dla Izy ponad 60 tys. zł. To pozwoli na rehabilitację 8-latki i zakup nierefundowanych leków, plastrów i kremów.


    Pomóż
    Jeśli chcesz pomóc Izie Toch, możesz wpłacić pieniądze na konto osobiste przy Fundacji Pomoc Dzieciom Śląska prowadzonej przez Jolantę Sikorę: Getin Bank SA I O/Katowice ul. Warszawska 4, 22 1560 1108 0000 9060 0050 7685 z dopiskiem „Iza Toch”.
    Więcej na temat: 

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.