Wybierz region

Wybierz miasto

    Gimnastyka po angielsku

    Autor: Krzysztof P. Bąk

    2006-04-07, Aktualizacja: 2006-04-06 16:09 źródło: Dziennik Zachodni

    Mysłowiccy urzędnicy i radni zdecydowali o utworzeniu gimnazjum, w którym lekcje będą prowadzone nie tylko po polsku, ale i w języku angielskim. Szkopuł tylko w tym, że do rozpoczęcia nauki w tej szkole, znajomość ...

    Mysłowiccy urzędnicy i radni zdecydowali o utworzeniu gimnazjum, w którym lekcje będą prowadzone nie tylko po polsku, ale i w języku angielskim. Szkopuł tylko w tym, że do rozpoczęcia nauki w tej szkole, znajomość angielskiego nie będzie konieczna.

    Na pomysł powołania gimnazjum z wykładowym angielskim wpadli nauczyciele I Liceum Ogólnokształcącego w Mysłowicach. - Od kilku lat rodzice motywowali nas, żeby utworzyć taką klasę. Zjednoczona Europa wymaga od młodzieży znajomości języków obcych - informuje dyrektorka Ewa Świątkowska.

    To właśnie przy tej szkole ma ruszyć za kilka miesięcy pierwsza klasa gimnazjum. Nauka w dwujęzycznym gimnazjum ma rozpocząć się 1 września. Przed tygodniem o jej utworzeniu zdecydowała Rada Miasta. Teraz rusza akcja informacyjna. Dyrekcja "Jedynki" ma spotkać się z rodzicami i uczniami podstawówek.

    - Zaproponowano już nam takie spotkanie - potwierdza Maciej Lisak-Zbroński, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 7.

    Jednak w jego szkole uczniowie uczą się języka niemieckiego. Podobnie jest w kilku innych podstawówkach. Z naszych ustaleń wynika, że nawet połowa uczniów szóstych klas podstawówek ma ograniczony kontakt z językiem angielskim. Tym bardziej, że nie wszystkich stać na dodatkowe lekcje i kursy w prywatnych szkołach.

    Aby otworzyć klasę językową potrzeba przynajmniej 26 uczniów. W szkole i Urzędzie Miasta wierzą, że zbierze się taka ilość chętnych. - Rozesłaliśmy ankiety do szkół podstawowych i tylko w kilku z centrum wstępnie wpisało się po kilkunastu rodziców z każdej szkoły. Rodzice co chwilę dzwonią z pytaniami, czy można już składać podania - podaje Ewa Świątkowska. Pomysłodawcy tłumaczą, że wzorowali się dwóch śląskich gimnazjach, w których uczy się w obcym języku. Jedno działa przy Liceum im. Kopernika w Katowicach i drugie przy Liceum im. Staszica w Sosnowcu.

    - Zainteresowanie jest dosyć spore. W ubiegłym roku trzy osoby osoby ubiegały się o jedno miejsce - potwierdza Tomasz Szyjkowski, dyrektor sosnowieckiego ogólniaka.

    U nas ma być trochę inaczej. W pierwszej klasie uczniowie będą się intensywnie uczyli języka. Po sześć godzin tygodniowo, czyli dwukrotnie więcej niż w "normalnym" gimnazjum. W kolejnym roku szkolnym zostaną wprowadzone dwa przedmioty, których wykłady będą prowadzone po angielsku.

    - W tej chwili jesteśmy w stanie wprowadzić w języku angielskim wychowanie fizyczne, historię i wiedzę o społeczeństwie. Mam nadzieję, że przez kilka najbliższych miesięcy ta sytuacja się zmieni - zapewnia Świątkowska.

    Nauczyciele innych przedmiotów muszą jeszcze zdobyć certyfikaty językowe. Jeżeli im się to uda, w trzeciej klasie wszystkie przedmioty będą wykładane również po anielsku. W sosnowieckim "Staszicu" już w pierwszej klasie uczniowie uczą się po angielsku aż czterech przedmiotów: fizyki, chemii, informatyki i geografii. W kolejnych klasach dochodzą im kolejne przedmioty wykładane po angielsku.

    Na początku czerwca odbędzie się egzamin do nowego gimnazjum. Będzie składał się z dwóch części. W pierwszej będzie test określający zdolności językowe kandydatów, w drugiej - egzamin sprawdzający poziom znajomości języka anielskiego. - Będzie skierowany na uczniów uzdolniono językowo. Chodzi o ich wychwycenie. Wydaje mi się, że nawet jest to szansa dla biedniejszych - deklaruje Gabriela Kondziałka, odpowiedzialna za edukację wiceprezydent miasta. Ma nadzieję, że przez rekrutację przejdą przede wszystkim zdolni, a nie tylko ci, którym rodzice przez lata płacili za korepetycje.

    Podobne zdanie ma dyrektorka Świątkowska. - W pierwszym roku będzie sześć godzin intensywnej nauki języka angielskiego. Będziemy przyjmować uczniów bez względu na znajomość języka. O przyjęciu będzie decydował przede wszystkim test zdolności językowej opracowany przez naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego - mówi. Przekonuje też, że takimi samymi zasadami kierują się jej koledzy z sosnowieckiej i katowickiej szkoły. Kilkuletnie doświadczenie w prowadzeniu podobnej szkoły powoduje, że Tomasz Szyjkowski z Sosnowca zajmuje zupełnie inne stanowisko. - To nie jest gimnazjum typu masowego. To szkoła dla dzieci, które mają zdolności językowe i już mają opanowany angielski. Nie chodzi o to żeby mieć uczniów na kiepskim poziomie - mówi dyrektor "Staszica".

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.