Wybierz region

Wybierz miasto

    Długi rok Małysza

    Autor: (ag)

    2006-03-09, Aktualizacja: 2006-03-09 08:37 źródło: Dziennik Zachodni

    Adam Małysz nie pozwala o sobie zapomnieć. I bardzo dobrze, bo czym byłaby sportowa zima bez niego? Szkoda wprawdzie, że na podium w tegorocznej edycji Pucharu Świata wskoczył dopiero w końcowej jego fazie - a ...

    Adam Małysz nie pozwala o sobie zapomnieć. I bardzo dobrze, bo czym byłaby sportowa zima bez niego? Szkoda wprawdzie, że na podium w tegorocznej edycji Pucharu Świata wskoczył dopiero w końcowej jego fazie - a najbardziej oczywiście żałujemy, że nie zrobił tego podczas igrzysk olimpijskich - i że już nie ma szansy na wywalczenie liczącej się lokaty w klasyfikacji PŚ, ale konkurs w Kuopio dowiódł, iż tkwi w nim nadal nie tylko potencjał sportowy, lecz przede wszystkim siła psychiczna. Bez niej, co oczywiste, nie ma mowy o odnoszeniu sukcesów. A może to Kuopio jest dla niego takie szczęśliwe? Po raz ostatni na podium PŚ Małysz stanął - jako trzeci - właśnie tam, 9 marca 2005 roku, a po raz przedostatni dwa dni wcześniej, też w Kuopio.

    Wtorkowy konkurs, w którym zajął trzecie miejsce, a także niedzielny, w Lahti, gdzie był szósty, przyniósł w sumie Małyszowi 100 punktów w klasyfikacji PŚ. Można to zestawić z całym jego wcześniejszym dorobkiem - w jedenastu konkursach zgromadził 338 punktów. Szkoda więc, że sezon dobiega końca.

    Heinz Kuttin i Łukasz Kruczek, trenerzy naszej ekipy, są zgodni: Adam przestał skakać pod presją. W Finlandii nie ma tłumu depczących mu po piętach dziennikarzy, nikt nie traktuje jego wyników w kategoriach być albo nie być. - To mu na pewno pomogło - śmiał się Łukasz Kruczek. Kuttin z kolei dodawał: - Adam odzyskuje wiarę w siebie, a forma przyda się mu w pozostałych do końca rywalizacji konkursach.

    A tych czekają nas jeszcze cztery. Najbliższy, w Lillehammer, odbędzie się już jutro, następny w niedzielę w Oslo, wreszcie sezon zostanie zamknięty tradycyjnymi lotami w Planicy w Słowenii 18 i 19 marca.





    Wygrał flagę

    W trakcie igrzysk olimpijskich w Turynie ogłosiliśmy konkurs, w którym trzeba było odpowiedzieć na pytanie, ile medali zdobędzie polska ekipa. Spośród bardzo niewielu prawidłowych - a więc w sumie optymistycznych - odpowiedzi wylosowaliśmy kupon pana Andrzeja Lidke z Bytomia, któremu przypadła w udziale cenna nagroda - flaga z autografem Adama Małysza. Gratulujemy.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.