Wybierz region

Wybierz miasto

    Czy plaga kradzieży na jednej ze stacji benzynowych to przypadek?

    Autor: Grzegorz Żądło

    2006-02-22, Aktualizacja: 2006-02-23 13:45 źródło: Dziennik Zachodni

    Podjeżdżają, wlewają paliwo, nie płacą i odjeżdżają. Tak często wygląda tankowanie na stacji BP przy ul. Katowickiej. Tylko w ubiegłym roku doszło w tym miejscu do 104 kradzieży paliwa o wartości nie większej niż 250 zł ...

    Podjeżdżają, wlewają paliwo, nie płacą i odjeżdżają. Tak często wygląda tankowanie na stacji BP przy ul. Katowickiej. Tylko w ubiegłym roku doszło w tym miejscu do 104 kradzieży paliwa o wartości nie większej niż 250 zł każda. Policja zastanawia się, czy to tylko przypadek.


    W ubiegłym roku wszystkie stacje benzynowe zgłosiły w sumie mysłowickiej policji 118 przypadków kradzieży paliwa, które były wykroczeniami (czyli wartość skradzionego towaru nie przekraczała 250 zł). Prawie 90 proc. z nich dotyczyło stacji BP przy ul. Katowickiej. W tym roku statystyka wygląda podobnie: 32 zgłoszenia, z tego 26 od BP.

    Wychodzi więc na to, że co trzy dni ktoś tu tankuje i za to nie płaci. Zdarzają się nawet przypadki, że paliwo kradną nie tylko kierowcy. Kilka razy ktoś nalał benzynę do kanistra i spokojnie odszedł. Wszystko to dzieje się w miejscu, w którym są kamery.



    Wszystkie przypadki kradzieży obsługa stacji zgłasza policji. Ta jednak narzeka na brak odpowiedniej współpracy z obsługą. - Monitoring na stacji jest bardzo słaby. Nie widać rejestracji samochodów, ani twarzy kierowców - mówi kom. Marcin Koper z KMP z Mysłowicach. Dodaje, że policjanci nie zawsze mogą liczyć na pomoc ze strony pracowników stacji.

    - Zdarza się, że policjant przyjeżdża na stację i prosi o możliwość przejrzenia zapisu monitoringu. Słyszy jednak, że nikt nie ma czasu mu go pokazać. Swoistym kuriozum było przysłanie nam pisma z zawiadomieniem o kradzieży, która zdarzyła się 45 dni wcześniej. Pismo zawierało informację, że na stacji jest monitoring i wszystko zostało nagrane. Jednocześnie znalazło się w nim zdanie, że kasety z nagraniem przechowywane są... przez trzydzieści dni - mówi z przekąsem kom. Koper. - W ubiegłym roku wysłaliśmy pismo do centrali BP z prośbą o zajęcie się sprawą. Nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi.




    Magdalena Kandefer, rzecznik prasowy BP Polska powiedziała nam, że jest zaskoczona zarzutami policji. Nie znamy konkretnego przypadku brakuwspółpracy pracowników tej stacji z policją. Wkładamy wiele wysiłku w to, żeby ta współpraca przebiegała sprawnie.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.