Wybierz region

Wybierz miasto

    Czy grozi nam pandemia?

    Autor: Maria Zawała

    2006-03-10, Aktualizacja: 2006-03-10 08:20 źródło: Dziennik Zachodni

    Wirus grypy towarzyszy człowiekowi od wieków. Pierwsze doniesienia na temat epidemii wywołanej grypą pochodzą z 412 r. p. n. e. Od tamtej pory co kilkaset lat opisywano przypadki światowej inwazji choroby, której ...

    Wirus grypy towarzyszy człowiekowi od wieków. Pierwsze doniesienia na temat epidemii wywołanej grypą pochodzą z 412 r. p. n. e. Od tamtej pory co kilkaset lat opisywano przypadki światowej inwazji choroby, której przyczyny nie znano. Dopiero w 1933 roku po raz pierwszy udało się wyizolować wirus grypy, a dokonało tego trzech badaczy: Smith, Andrews, Laidlow. Rodzina wirusów grypy nie jest jednorodna. Najbardziej ogólnie można podzielić ją na trzy grupy:

    Wirus typu A - zakaża ludzi oraz inne ssaki a także ptaki. Najczęściej wywołuje epidemie.

    Wirus typu B - zakaża wyłącznie ludzi.

    Wirus typu C - charakteryzuje się najlżejszym przebiegiem, zakaża ludzi i świnie.

    Ptasia grypa znana jest od 1901 r. Po raz pierwszy odkryta i opisana została we Włoszech. W 1955 r. zidentyfikowano wywołujący ją patogen. Wirus ptasiej grypy należy do rodziny Orthmyxviridae, jest wirusem grypy typu A.

    W grudniu 2003 r. ptasia grypa wystąpiła na dużą skalę na obszarze Korei Płd. Zaatakowała także na obszarach Wietnamu, Japonii, Tajwanu, Tajlandii, Kambodży, Hongkongu, Chin, Laosu, Pakistanu i Indonezji. W latach 1997-98 oraz w 2003 r. spowodowała ogromne straty w Hongkongu. W marcu 2003 r. w Holandii zapobieżono epidemii poprzez ubój blisko 20 mln ptaków.

    W sierpniu 2005 r. najbardziej zakaźny szczep wirusa wykryto w Rosji. Mimo ubicia blisko 120 tys. ptaków rozprzestrzeniła się ona na 6 okręgów administracyjnych. W tym samym czasie w Kazachstanie z powodu ptasiej grypy ubito 9 tys. ptaków.

    Natomiast w Mongolii stwierdzono występowanie wirusów influenzy u przelotnych dzikich ptaków. Ptasia grypa w mniej zakaźnej postaci pojawiła się w kwietniu 2005 r. we Włoszech w Lombardii. Największy niepokój budzi możliwość przenoszenia się tej choroby na ludzi - co może nastąpić w wyniku mutacji wirusa ludzkiego i ptasiego.

    Cząsteczki wirusa grypy mogą infekować różne gatunki zwierząt, włączając w to ptaki, świnie, konie, foki, wieloryby oraz ludzi. Jednakże, dzikie ptactwo pełni rolę naturalnego i bezobjawowego nosiciela, rozprzestrzeniając wirus pośród bardziej podatnego na infekcję ptactwa hodowlanego.

    Wirusy grypy szczepu A są odpowiedzialne za większość tzw. pandemii, czyli ogólnoświatowych epidemii. Pierwszą pandemię grypy opisano w 1580 r. W ciągu kilku miesięcy spustoszyła ona Azję, Afrykę i Europę. W 1889 r. na grypę zachorowało prawie 40 proc. ludności świata. Najbardziej tragiczne żniwo zebrała jednak tzw. grypa hiszpanka; w latach 1918-19 pochłonęła ona ponad 20 mln ofiar - więcej, niż poległo w czasie I wojny światowej.

    Ze względu na obecnośc hemaglutynin (H) oraz neuraminidaz (N) wyróżnia się 16 typów H, oraz 9 N co w konsekwencji daje 144 możliwe kombinacje (H i N, dla wirusa szczepu A).

    Różne typy wirusa mogą wywoływać chorobę o różnym stopniu nasilenia. Każdy rodzaj wirusa ptasiej grypy można zaliczyć do dwóch klas: niskiej zjadliwości (LPAI - Low pathogenic avian influenza) oraz wysokiej (HPAI - Highly pathogenic avian influenza).

    Wsród znanych 16 typów H jedynie H5, H7 oraz H9 mogą przekraczać granicę między organizmem ptaka a człowieka. Najbardziej znaną odmianą wirusa jest H5N1, wysoce patogenna, od 1997 spowodowała zagładę dziesiątek milionów ptaków.

    Pierwsze udokumentowane przypadki zakażenia ludzi wirusem grypy ptasiej typu H5N1 miały miejsce w Hongkongu w 1997 roku, zachorowało wówczas 18 osób, z których 6 zmarło. Do dnia obecnego tym typem wirusa zainfekowanych zostało już ponad 200 osób (śmiertelność 50 proc.).

    Stwierdzono, że przyczyną wystąpienia choroby u ludzi był bliski kontakt z żywym, zakażonym drobiem. Szybka likwidacja ok. 1,5 mln sztuk drobiu zapobiegła rozprzestrzenianiu się choroby.



    Walka z wirusem

    Minister zdrowia już w marcu 2005 r., zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia, powołał Krajowy Komitet ds. Pandemii Grypy, który opracował Krajowy Plan Działań dla Polski na Wypadek Wystąpienia Kolejnej Pandemii Grypy. Dostępny jest w internecie pod adresem: (www. gis. gov. pl). Rząd podjął decyzję o zgromadzeniu zapasów leku przeciwwirusowego. W tegorocznym budżecie utworzono rezerwę 300 mln złotych na ewentualne koszty związane z ptasią grypą i możliwą pandemią grypy ludzkiej. W projekcie ustawy budżetowej na rok 2006 utworzono rezerwę na ewentualny zakup szczepionki przeciw grypie pandemicznej.

    Pandemia grypy to epidemia grypy szybko rozprzestrzeniająca się w wielu krajach na wielu kontynentach, która charakteryzuje się wysoką zachorowalnością i śmiertelnością. Charakterystyczną cechą pandemii jest występowanie zachorowań w 2-3 falach oddzielonych od siebie kilkumiesięcznymi przerwami. Ryzyko wystąpienia pandemii grypy istnieje, ale jak na razie jest niskie. Wirus ptasiej grypy (H5N1) spełnia dwa z trzech warunków koniecznych do wystąpienia pandemii: jest on nowym wirusem dla ludzi, może zarażać ludzi, a przebieg choroby jest ciężki. Nie potwierdzono dotychczas przenoszenia się wirusa z człowieka na człowieka. Światowa Organizacja Zdrowia oraz odpowiednie służby w Polsce analizują na bieżąco wszystkie napływające informacje o aktywności wirusów grypy, zwracając szczególną uwagę na zdarzenia, które mogłyby stanowić pierwsze oznaki wystąpienia pandemii. Jest prawdopodobne, że grypa pandemiczna będzie przyczyną dużo większej liczby zachorowań (nawet do 30 proc. ludności świata) i zgonów niż "zwykła" grypa. Prawdopodobne jest także, że przebieg zachorowań będzie cięższy niż "zwykłej" grypy.


    Czym jest ptasia grypa?



    Ptasia grypa jest chorobą zakaźną zwierząt wywoływaną przez wirusy, którymi z reguły zarażają się ptaki, rzadziej świnie. W przypadku ptactwa domowego zarażenie wirusem ptasiej grypy wywołuje dwie główne postacie choroby, charakteryzujące się niską albo wysoką zjadliwością. Tzw. "postać niskopatogenna" wywołuje zazwyczaj jedynie łagodne objawy (nastroszenie piór, spadek liczby znoszonych jaj) i może łatwo pozostać nierozpoznana. Postać wysokopatogenna choroby jest znacznie gwałtowniejsza w przebiegu i bardzo szybko rozprzestrzenia się w stadzie powodując śmierć. Zakażenie wywołane wirusem grypy ptasiej ma u ludzi zwykle agresywny przebieg i charakteryzuje się szybkim pogorszeniem stanu zdrowia oraz wysoką śmiertelnością. W przypadku obecnej epidemii w Azji zmarła połowa chorych zarażonych tym wirusem. Innym niepokojącym zjawiskiem jest możliwość przekształcenia się wirusa w postać wysokozakaźną dla ludzi, a następnie rozpowszechnienie jej z człowieka na człowieka. Takie przekształcenie się mogłoby oznaczać początek pandemii grypy.


    Zarażona kuna na Rugii

    Po raz pierwszy na świecie kuna zarażona wirusem ptasiej grypy H5N1 została znaleziona na niemieckiej Rugii - poinformował wczoraj niemiecki Instytut Weterynaryjny. Kuna, jeszcze żywa, choć w bardzo złym stanie, została znaleziona tydzień temu, 2 marca, w Schaprode na Rugii, w tej samej okolicy, gdzie wcześniej znaleziono trzy martwe koty zarażone wirusem H5N1 - przekazał Instytut Friedricha-Loefflera (FLI). Szef instytutu Thomas Mettenleiter podkreślił, że chociaż zakażenie kuny oznacza zachorowanie na ptasią grypę po raz pierwszy zupełnie nowego gatunku zwierzęcia, jednak podstawowa ocena obecnego przebiegu epizootii (zwiększonej liczby zachorowań zwierząt) nie uległa zmianie. Z kolei Serbia potwierdziła, że u łabędzia znalezionego w zeszłym tygodniu w okolicach miasta Sombor w pobliżu granicy z Chorwacją wykryto obecność wirusa H5N1 ptasiej grypy. To pierwszy, potwierdzony w unijnym laboratorium w Weybridge, przypadek ptasiej grypy w Serbii.

    Także w Polsce znaleziono martwego łabędzia, we wsi Mierzynek, leżącej w podtoruńskiej gminie Lubicz. Nie wiadomo jeszcze, czy ptak zarażony był wirusem ptasiej grypy. Część gminy Lubicz położona jest w 10-kilometrowej strefie zagrożonej wirusem ptasiej grypy, którą utworzono po wykryciu ogniska tej choroby w Toruniu.



    Komentarz DZ

    Zewsząd słyszymy: Nie panikujmy! To choroba ptaków, nie ludzi! To jednak tylko jedna strona medalu. Po drugiej mamy stale nakręcaną spiralę strachu. Kordony sanitarne, maty dezynfekcyjne, budowanie specjalnych ogrodzeń, zakaz dokarmiania ptaków i wyprowadzania psów luzem. Te ostatnie zdarzenia z zegarmistrzowską dokładnością relacjonowane są przez media - zwłaszcza telewizję. W tej sytuacji nie wszystkim udaje się zachować zdrowy rozsądek i żyć w przekonaniu, iż działania służb sanitarnych mają na celu jedynie nasze bezpieczeństwo.

    Przez ostatnie lata straszeni byliśmy m.in. BSE, SARS-em i wąglikiem. W czasach wszechobecnych mediów teraz przyszedł czas na ptasią grypę. I tak traktuję to, co się dzieje. Bo najważniejszym w tym wszystkim jest fakt, że w ciągu ostatnich lat na ptasią grypę zmarło niespełna 100 osób. Ta zwykła pochłonęła kilkaset tysięcy ofiar.

    Stanisław Bartosik








    Rozmowa z prof. Lidią Brydak, kierownikiem Krajowego Ośrodka ds. Grypy WHO, członkiem European Scientific Working Group on Influenza (ESWI)


    Dziennik Zachodni: Czy po odkryciu w Polsce ogniska ptasiej grypy mamy się czego bać?

    Prof. Lidia Brydak:
    Postawiłabym sprawę inaczej. Powinniśmy się bać i nie lekceważyć przede wszystkim grypy sezonowej. Po pierwsze z jej powodu choruje corocznie na świecie od 330 do 990 mln ludzi, a umiera do miliona. Powikłania pogrypowe z kolei to nie tylko utrata zdrowia, ale wymierne skutki ekonomiczne, które ponosi kraj. Mimo moich zabiegów, by dostać pieniądze na to, żeby je policzyć, nigdy takiego grantu na badania nie dostałam. Dlatego nie mam polskich danych, ale Amerykanie podają, że grypa pochłania z budżetu USA od 76 mln do 167 mln dolarów w zależności od sezonu.



    DZ: Jedyną drogą do walki z klasyczną grypą co sezon jest szczepienie, pani to zawsze powtarza, ale nadal wielu w to nie wierzy.

    LB: Szczepienie i jeszcze raz szczepienie. Szczepionki dostępne na polskim rynku są inaktywowane, więc nie można się nimi zakazić. Po zapoznaniu się z najnowszymi zaleceniami Światowego Komitetu Doradczego ds. Szczepień WHO, do których dołączyło się się 14 innych stowarzyszeń naukowych najwyższego szczebla, powtórzę raz jeszcze, że nie ma terminu co do szczepień. To znaczy, że jeśli ktoś nie zaszczepił się przed sezonem epidemiologicznym może to zrobić nawet teraz. Grupy podwyższonego ryzyka powinny to uczynić wcześniej, ale WHO informuje, że możemy się szczepić nawet wtedy, gdy wirus krąży w danej populacji, tzn. fakt ten jest potwierdzony laboratoryjnie. Ale chciałabym zwrócić uwagę na coś bardzo ważnego. Boimy się ptasiej grypy, ale w 2002 roku, kiedy pojawił się SARS i Światowa Organizacja Zdrowia zaapelowała o wzrost szczepień przeciw tradycyjnej grypie w populacji, specjalnie się tym nie przejęliśmy. A WHO apelowała nie dlatego, że szczepionka przeciw grypie zabezpiecza przed SARS, tylko dlatego, że zabezpiecza przed infekcją, zarówno wirusową jak i bakteryjną. Teraz też WHO mówi, że należy się szczepić przeciw zwykłej grypie nie dlatego, że szczepionka zabezpiecza przed ptasią grypą, czy przed pandemią spowodowaną ptasią grypą, ale po to, by nie dopuścić do podwójnego zakażenia w organizmie człowieka ptasim wirusem grypy i ludzkim wirusem grypy, w rezultacie czego doszłoby do powstania mieszańca genetycznego, który nabrałby cech transmisji z człowieka na człowieka.



    DZ: Tej jesieni, kiedy pojawiły się pierwsze informacje o ptasiej grypie, ludzie ruszyli przecież do aptek po szczepionki

    LB: Nic podobnego. Chociaż WHO prosi nieustannie wszystkie kraje o zwiększenie tzw. przeszczepialności, to Polacy, choć panicznie i zupełnie niezasadnie boją się ptasiej grypy, to przeciw tej sezonowej, naprawdę groźnej zaszczepiło się tylko 8,3 proc. populacji naszego kraju.

    DZ: Może dlatego, że nie było szczepionki

    LB: Szczepionki są na rynku do tej pory, firmy się zmobilizowały i dostarczyły tyle, ile trzeba.



    DZ: Wracając do ptasiej grypy, czy fakt że wirus H5N1 rozprzestrzenia się w Europie nie jest jednak powodem do niepokoju. Mówiąc wprost, czy powinniśmy się bać ptasiej grypy?

    LB: Jeśli mówimy o ptasiej grypie groźnej dla człowieka, mamy na myśli prawdopodobieństwo pojawienia się pandemii. Trzeba na jedno zwrócić uwagę, a nie do wszystkich to dociera. Pewne informacje muszą być podane społeczeństwu, ze względu na to, że pierwszy raz wirus ptasiej grypy złamał barierę gatunkową w 1997 roku. Każdy, kto zna angielski, może wejść na strony internetowe WHO, czy FAO i poczytać o różnych zagrożeniach. Z powodu ptasiej grypy zmarły jednak dotąd na świecie tylko 104 osoby, a ponad 200 zachorowało. Ważne są fakty. Zmarli na ptasią grypę to osoby mieszkające na Dalekim Wschodzie, gdzie jest inna kultura i kuchnia. My tu w Polsce nie jemy surowego mięsa, każde nasze mięso dostępne w sklepach, w tym również drobiowe jest badane, zarówno przed wejściem jak po wyjściu z ubojni, nasze dzieci nie bawią się odciętymi głowami ptaków. Te dzieci, które na Dalekim Wschodzie bawiły się zakażonym ptactwem zachorowały lub zmarły. Temperatura 70 stopni C zabija wirusa ptasiej grypy. Na razie ten wirus, który dotarł do Europy nie ma cech przenoszenia się z człowieka na człowieka.



    DZ: Ale przeniósł się na kota...

    LB: Przepraszam bardzo, ale kot zjadł ptaka, który był zarażony, to tak samo jak mąż zrobi strzał w bok i przyniesie żonie HiV-a i nie przyzna się gdzie był, tak samo jak kot, z którym nie mogliśmy przeprowadzić wywiadu. Normalnie by się ten kot nie zaraził. Stałoby się tak, gdyby wirus przeniósł się z kota na kota. Nie dajmy się zwariować, bo nie wyjdziemy z domu. Póki co potrzebne są nam przede wszystkim rozsądek i higiena.



    DZ: A co ze szczepionkami przeciw ptasiej grypie. Czy ochronią nas przed pandemią?

    LB: Nie ma póki co szczepionki przeciwko ptasiej grypie, nieprawdą jest, że mają ją Węgrzy, choć pracuje nad nią intensywnie 7 ośrodków na świecie. Niestety, póki co nawet najtęższe umysły nie umieją odpowiedzieć na jedno pytanie, kiedy dojdzie do pandemii ptasiej grypy i jaki podtyp ją wywoła. Hiszpanka to był H1N1, azjatycka H2N2, Hong-Kong H3N2.



    DZ: A leki? Tyle się o nich mówi i pisze, że nawet dzieci wiedzą już co to oseltamivir i zanamivir. Czy one pomogą?

    LB: Oseltamivir i zanamivir to dwa leki nowej generacji tzw. inhibitory neuraminidazy działające przeciwko ptasiej grypie. Zgodnie z danymi WHO, oseltamivir, podany pacjentom we właściwym momencie sprawdził się w wypadku ptasiej grypy. Zanamivir jest zarejestrowany w Polsce, ale go nie ma w aptekach. Kiedy będzie, nie wiem, bo dostaję sprzeczne informacje. Oseltamivir to jedyny doustny lek antygrypowy. Można go stosować w wypadku klasycznej grypy sezonowej, tak samo jak zanamivir, ale musi być podany do 36 godzin, a grypa musi być potwierdzona laboratoryjnie.



    DZ: Czy w takim razie zacząć polowanie na ten lek i trzymać w domu na wszelki wypadek?

    LB: Można go stosować przy zwykłej grypie, ale kupowanie na zapas czy branie profilaktycznie jest bez sensu. Przede wszystkim dlatego, że nie ma póki co powodu do histerii.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.