Wybierz region

Wybierz miasto

    Czy Don King wypłaci Adamkowi pół miliona dolarów?

    Autor: Rafał Musioł

    2006-03-22, Aktualizacja: 2006-03-22 08:30 źródło: Dziennik Zachodni

    Tomasz Adamek - zgodnie z kontraktem zawartym z Donem Kingiem - powinien mieć już za sobą sześć pojedynków. Trzyletnia umowa, której minęła już połowa ważności, gwarantuje bowiem naszemu mistrzowi świata wagi ...

    Tomasz Adamek - zgodnie z kontraktem zawartym z Donem Kingiem - powinien mieć już za sobą sześć pojedynków. Trzyletnia umowa, której minęła już połowa ważności, gwarantuje bowiem naszemu mistrzowi świata wagi półciężkiej WBC cztery walki rocznie. Tymczasem pięściarz z Gilowic wszedł w tym czasie do ringu tylko dwukrotnie.

    - Ponieważ oczekiwanie na kolejny pojedynek mocno się przeciąga sprawa trafiła do sądu - potwierdził menedżer Adamka, Andrzej Gmitruk. - Korzystamy z tak zwanego Muhammad Ali Act, który w amerykańskim prawie pozwala na rozwiązywanie na wokandzie sporów pomiędzy promotorami i zawodnikami.



    Adamek, który woli nie komentować sytuacji i skupia się na treningach, chce definitywnie rozwiązać kontrakt z Kingiem, choć wcześniej rozważano czy nie wystarczy zmienić go w taki sposób, by uzyskać zgodę na wprowadzenie do akcji współpromotora. Niezależnie od dych dylematów obóz polskiego mistrza domaga się też blisko pół miliona dolarów odszkodowania za długą przerwę w zarobkach.

    Naszą sprawę prowadzi adwokat Pat English, który pokonał już Kinga reprezentując Lennoksa Lewisa i Evandera Holyfielda. Mówiąc językiem bokserskim English ma w rekordzie komplet zwycięstw w walkach z "Dziadkiem" - dodaje Gmitruk. - Oczywiście nie można wykluczyć kompromisu, ale nie postawiłbym na takie rozwiązanie żadnych pieniędzy.

    Niektórzy ludzie Kinga próbują nawet odbijać piłeczkę mówiąc, że Polak otrzymał kilka świetnych propozycji, ale z nich nie skorzystał.

    - Nawet nie ma sensu komentować takich wypowiedzi. Generalnie sprawa wygląda tak: 9 marca King dostał do ręki pozew przygotowany przez Pata i ma 30 dni na odpowiedź. Nowojorski sąd wyznaczył już osobę, która będzie prowadzić rozprawy, więc teraz możemy już tylko czekać na rozwój wydarzeń - mówi Gmitruk.



    King w ogóle przeżywa ostatnio trudne chwile. Coraz wyraźniej lekceważą go największe stacje telewizyjne, coraz więcej problemów ma z należącymi do jego stajni mistrzami: chce go opuścić m.in. Chris Byrd. Ostatnio w dodatku solidnie oberwał, gdy Rocardo Mayorga i Oscar De La Hoya wdali się w ostrą szarpaninę podczas prezentacji przed ich planowanym na 5 maja pojedynkiem. King doznał podobno pęknięcia jednego żebra, chociaż nie brakuje też głosów, że jest to jedynie informacja, mająca pobudzić zainteresowanie mediów.

    - Nie interesują mnie podobne rozważania. King dał nam szansę zdobycia tytułu i za to będziemy mu zawsze wdzięczni. Życie idzie jednak do przodu, a my stanęliśmy w miejscu. Nie możemy sobie na to pozwolić. Mamy oczywiście wizję przyszłości bez Kinga, ale na razie ujawnię tylko tyle, że zamierzamy utrzymać "kierunek amerykański" - stwierdził menedżer Adamka. Być może oznacza to zacieśnienie współpracy z opiekującym się karierą Andrzeja Gołoty Ziggy Rozalskym...

    - Bez komentarza - ucina temat Gmitruk.



    W znacznie lepszym nastroju niż Adamek znajduje się inny Polak z grupy Kinga, Maciej Zegan, który podpisał z Amerykaninem kontrakt ważny do 2010 roku.

    - Dostaliśmy informację, że już wkrótce "Dziadek" zorganizuje Maćkowi pojedynek o pas jednej z najważniejszych federacji WBC (mistrzem jest Diego Corrales - przyp. red.), WBA (Juan Diaz) lub IBF (Jesus Chavez) i jest to wiarygodne, biorąc pod uwagę fakt, że ludzie Kinga kontaktują się z nami przynajmniej raz na kilka dni, pytając o formę Maćka - przyznał szef Hammer KnockOut Promotions, Andrzej Wasilewski. •







    Adamek i King



    Tomasz Adamek podpisał kontrakt z Don King Productions we wrześniu 2004 roku. Amerykanin obiecał mu, że dostanie szansę walki o mistrzostwo świata i dotrzymał słowa: 21 maja 2005 roku po pasjonującym pojedynku "Góral" pokonał Australijczyka Paula Briggsa i sięgnął po pas WBC wagi półciężkiej. Wkrótce na linii King - obóz Adamka pojawiły się pierwsze iskry. Chodziło o obronę tytułu: promotor zmusił Polaka do występu na niemieckim ringu przeciwko Thomasowi Ulrichowi, obiecując mu, że następne walki odbędą się w USA. Adamek znokautował Niemca i King... zamilkł. Pojawiły się też wieści, że promotor nie wywiązał się nie tylko z deklaracji dotyczących sportowej przyszłości pięściarza z Gilowic, ale także z finansowych zobowiązań. Przerwa w występach polskiego mistrza trwa do dziś.


    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.