Wybierz region

Wybierz miasto

    Ciasno i obskurnie

    Autor: (mz)

    2006-03-14, Aktualizacja: 2006-03-13 21:07 źródło: Dziennik Zachodni

    Wąski, obskurny korytarz, wąskie schody, brak ubikacji dla petentów, wyjścia ewakuacyjnego i podjazdu dla niepełnosprawnych - w takich warunkach czeka się na zasiłki i zapomogi w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w ...

    Wąski, obskurny korytarz, wąskie schody, brak ubikacji dla petentów, wyjścia ewakuacyjnego i podjazdu dla niepełnosprawnych - w takich warunkach czeka się na zasiłki i zapomogi w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Mysłowiach. MOPS od kilku lat czeka na nową siedzibę. Budynek, do którego miałby się przeprowadzić wymaga jednak generalnego remontu i przebudowy. A na to wciąż brakuje pieniędzy.

    - Od dwunastu lat dyrektorzy ośrodka starają się o tę przeprowadzkę. Kamienica, którą zajmujemy, jest zabytkowa, jednak nie nadaje się na siedzibę MOPS-u. Budynek jest ciasny i niefunkcjonalny - narzeka Sylwia Komraus, dyrektor ośrodka.



    Nasze zarzuty potwierdziła kontrola przeprowadzona przez radnych od stycznia do marca w mysłowickim MOPS-ie. Wynika z niej również, że budynek przy Świerczyny 1, w którym mieści się ośrodek, jest nieprzygotowany na przyjmowanie inwalidów. Przy wejściu czekają na nich schody, absolutnie niemożliwe do sforsowania na wózku inwalidzkim. W takich wypadkach niepełnosprawny może tylko prosić pracowników ośrodka o wniesienie na górę.

    - To uwłaczające. W tym budynku nie ma mowy o godnych warunkach przyjmowania ludzi oczekujących pomocy. Tak być nie może - dodaje Komraus. - Petenci czekają na korytarzu nawet do kilkudziesięciu minut. W tym czasie nie mogą nawet skorzystać z toalety. Podczas rozmowy z pracownikiem ośrodka, nie ma mowy o intymności i poufności. Nie mamy nawet pokoju, w którym w spokoju mogłyby się odbywać takie rozmowy.



    Teoretycznie, ośrodek ma już nową siedzibę. Ze Świerczyny 1 mógłby się przenieść kilkaset metrów dalej, do budynku przy ul. Gwarków, w którym obecnie mieści się Ośrodek Interwencji Kryzysowej (działający przy MOPS-ie). W tegorocznym budżecie przeznaczono na ten cel prawie 1,4 mln zł. Przeprowadzka stanęła jednak pod dużym znakiem zapytania. Powodem tego jest... przeciągająca się sprawa sprzedaży działki w Brzezince. Na 40-hektarowym terenie chcą inwestować zagraniczne firmy. Radni nie zgodzili się jednak na zmianę jego przeznaczenia z rolniczego na inwestycyjne.



    Pieniądze pochodzące ze sprzedaży tej działki miały zostać przeznaczone między innymi na remont nowej siedziby MOPS-u. Radni bez żadnego logicznego uzasadnienia sprzedaż działki blokują - tłumaczy sekretarz miasta Izabela Gołaszczyk-Sobczyk. - Co będzie jeśli miasto nie dostanie pieniędzy za ziemię w Brzezince? Prawdopodobnie nie będzie środków na remont budynku przy Gwarków.



    Przeprowadzka to konieczność

    Dariusz Wójtowicz, radny kierujący zespołem przeprowadzającym kontrolę w ośrodku




    Obecna siedziba MOPS-u nie spełnia podstawowych standardów. Nie zapewnia choćby minimum poufności w bezpośrednich kontaktach klienta z pracownikami ośrodka. Ludzie stoją w kolejce do kasy w ciasnym korytarzu. Dostępu do niej nie mają inwalidzi. W budynku nie ma wyjścia ewakuacyjnego. Jeśli wybuchłby pożar, nie można by nawet uciekać przez okna, bo są one zakratowane. Sprzęt komputerowy w ośrodku jest przestarzały, a przecież jego pracownicy każdego roku podejmują ponad 7 tysięcy ludzi i podejmują ponad 22 tysiące decyzji administracyjnych. Przeniesienie MOPS-u do innego budynku to konieczność.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.