Wybierz region

Wybierz miasto

    Budujemy Centrum im. Jana Pawła II

    Autor: Marta Paluch

    2006-03-17, Aktualizacja: 2006-03-16 17:50 źródło: Dziennik Zachodni

    „Nie lękajcie się. Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych, kierunków cywilizacyjnych.

    „Nie lękajcie się. Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Jego zbawczej władzy otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych, systemów politycznych, kierunków cywilizacyjnych. Nie lękajcie się! Chrystus wie, co jest w człowieku. On jeden” – słowa Jana Pawła II, wypowiedziane w październiku 1978 r., stały się mottem Centrum Jana Pawła II w Krakowie Łagiewnikach. – Chcę w ten sposób wraz z mieszkańcami Krakowa, Polski i świata, wszystkimi ludźmi dobrej woli, utrwalić w widzialnym znaku wielkie świadectwo papieża Jana Pawła II – powiedział abp Dziwisz.

    "Przychodziłem tutaj zwłaszcza w czasie okupacji. Do dziś pamiętam tę drogę z Borku Fałęckiego na Dębniki, którą odbywałem codziennie, przychodząc na różne zmiany w pracy. Przychodziłem w drewnianych butach, takie się wtedy nosiło. Jak można było sobie wyobrazić, że ten młody człowiek w drewniakach będzie kiedyś konsekrował bazylikę" - to słowa Jana Pawła II wypowiedziane 17 sierpnia 2002 roku podczas konsekracji bazyliki Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach (tu spoczywają relikwie i rozwija się kult siostry Faustyny Kowalskiej). Był już wtedy bardzo słaby, ale zależało mu na poświęceniu sanktuarium, z którym wiązał wiele wspomnień.

    W styczniu 2005 r., na trzy miesiące przed śmiercią, papież przyjmował w Watykanie grupę polskich biskupów. Był wśród nich także bp Jan Zając, kustosz sanktuarium w Łagiewnikach.

    - Byłem schowany w kącie, ale udało mi się dostać do papieża i wyprosić błogosławieństwo dla sanktuarium. Powiedział tylko: Łagiewniki, Łagiewniki... Zrozumiałem wtedy, jak bardzo ukochał to miejsce - wspomina bp Zając.

    Miejsce uświęcone
    W latach 1940-44 Karol Wojtyła pracował jako przymusowy robotnik w kamieniołomach na Zakrzówku należących do zakładów solvayowskich; najpierw jako robotnik w kamieniołomach, gdzie wydobywano wapień dla zakładu, a potem jako kotłowy w fabrycznej oczyszczalni wody. Ta praca uchroniła go przed wywózką na roboty do Niemiec.

    "Okupacja dostarczyła Karolowi Wojtyle najgłębszego doświadczenia pracy fizycznej. Doświadczenie to wpłynęło na jego twórczość literacką, a później ukształtowało naukę społeczną Kościoła katolickiego na całym świecie" - napisał w "Świadku nadziei" biograf przyszłego papieża George Weigel.

    Karol Wojtyła często odwiedzał to miejsce jako kapłan, a następnie biskup krakowski.

    - Zawsze bardzo mu zależało, żeby to miejsce było uświęcone, żeby świat je zobaczył - podkreśla bp Zając. Pierwszym etapem, który udało się zrealizować jeszcze za życia papieża, była część sanktuarium z bazyliką. Teraz, po jego śmierci, ma po sąsiedzku powstać centrum Jana Pawła II.

    Pomysł powstał w 2005 r. Pojawiało się wtedy wiele planów uczczenia pamięci zmarłego: nazwy ulic, pomniki, a nawet nowy kopiec w Krakowie.

    - Nie chcieliśmy jednak, by był to posąg, bo papież nie był posągową postacią. Stanęło na tym, że powstanie centrum, które w żywy sposób przekaże światu dorobek Jana Pawła II. Światu, bo to międzynarodowy projekt - podkreśla bp Zając.

    W czerwcu 2005 r. podpisano list intencyjny w sprawie powołania fundacji "Białe Morza" (tak nazywają się wapienne tereny po zakładach sodowych). Po zmianie metropolity fundacja stała się Centrum im. Jana Pawła II "Nie lękajcie się". Powołał ją w styczniu 2006 r. abp Stanisław Dziwisz. Jej szefem został prof. Andrzej Zoll, a Radzie Patronów Centrum przewodniczy kard. Franciszek Macharski.

    Naukowy, rodzinny i sportowy papież
    Zgodnie ze statutem centrum ma być ośrodkiem, którego zadaniem będzie upowszechnianie i twórcze rozwijanie dziedzictwa, jakie pozostawił Jan Paweł II, promowanie jego duchowości, kultury, tradycji, a także działalności naukowej i edukacyjnej oraz pomocy społecznej.

    Ma się tam znaleźć miejsce dla pielgrzymek, które będą odwiedzały pobliskie sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

    - Powstanie muzeum pontyfikatu Jana Pawła II. Będziemy się wzorować na modelu Muzeum Powstania Warszawskiego - tłumaczy profesor Zoll.

    Pozostałe części są związane z najważniejszymi tematami w nauczaniu Jana Pawła II.

    - Papież pozostawił po sobie olbrzymi dorobek. Są to zarówno oficjalne wypowiedzi, orędzia i encykliki, jak i inne teksty, np. listy. Mają one dużą wartość nie tylko teologiczną, ale i społeczną. Trzeba to udostępnić, bo podczas przemówień papieża często było tak, że ludzie dużo klaskali, a mało było słychać. Teraz warto byłoby te słowa postudiować - mówi prof. Zoll.

    Tłumaczy, że jednym z podstawowych celów centrum ma być naukowe opracowanie dorobku pontyfikatu Jana Pawła II w kontekście współczesności. Stanie się to tym łatwiejsze, że wydawnictwo "M" chce wydać wszystkie teksty pontyfikatu. W pobliżu powstanie też centrum edukacyjne z salami wykładowymi i biblioteką.

    Obok niego znajdzie się centrum spotkań ekumenicznych. W momencie powołania centrum prof. Zoll podkreślał, że ma ono jednoczyć ludzi różnych wyznań. Jednym z pomysłów było przygotowanie projektu architektonicznego centrum przez katolika, muzułmanina i żyda.

    Nie zapomniano też o ważnej w nauczaniu społecznym Jana Pawła II rodzinie. Na Solvayu znajdzie się ośrodek pomocy rodzinie, a w nim m.in. dom samotnej matki i mieszkania dla rodzin zastępczych.

    - Chcemy, by było to miejsce, w którym rodziny będą mogły znaleźć modelowe rozwiązania i wsparcie - mówi prof. Zoll. Nie powstanie natomiast planowane na początku stacjonarne hospicjum. Okazało się, że Kraków bardziej potrzebuje wolontariuszy, którzy będą odwiedzać chorych w domach. - Stworzymy punkt szkolenia tych osób - obiecuje prof. Zoll. Odpowiedzią na zapotrzebowanie młodzieży będzie część centrum, w której znajdą się sale warsztatów artystycznych, sale gimnastyczne, baseny, boiska sportowe. - Pamiętamy, że to był sportowy papież - uśmiecha się szef centrum.

    Pieniądze ze świata
    Od niedawna centrum ma osobowość prawną i konto, na które wpływają pieniądze z całego świata - głównie z USA od środowisk polonijnych, ale także z Europy, Argentyny, Australii, a nawet Filipin.

    Zgłaszają się również, najczęściej anonimowo, biznesmeni (dużo jest przedsiębiorców, którzy mają swe fabryki w Chinach) oraz bardzo znane osoby z Polski: artyści, ambasadorzy i sportowcy. Mnóstwo osób zgłosiło też swoją fachową pomoc przy powstawaniu centrum. Są to specjaliści - budowlańcy, architekci itp. oraz osoby dysponujące po prostu chęcią i wolnym czasem. Wolontariusze z całej Polski zgłaszają chęć rozpropagowania idei centrum. Zgłosili się też ludzie z Małopolski, którzy chcą stworzyć portal internetowy informujący o postępach w budowie kompleksu.

    Do grona darczyńców dołącza również Grupa Wydawnicza Polskapresse, do której należy Dziennik Zachodni. Wesprzemy powstające centrum kwotą 100 tysięcy złotych. Mamy nadzieję, że przyłączą się do nas Czytelnicy.

    Centrum im. Jana Pawła II „Nie lękajcie się” będzie pierwszym i największym tego typu obiektem na świecie. Powstanie w krakowskich Łagiewnikach, na terenach byłych zakładów sodowych Solvay, w których Karol Wojtyła pracował podczas wojny, tuż obok sanktuarium, w którym Jan Paweł II powierzył losy świata Bożemu miłosierdziu.

    Sonda

    Jak sądzisz, ile powinien zarabiać prezydent miasta?

    • 3- 5 tysięcy złotych (32%)
    • 2- 3 tysięcy złotych (31%)
    • 5- 10 tysięcy złotych (26%)
    • powyżej 10 tysięcy złotych (10%)

    Korzystamy z cookies i local storage.

    Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.